Nie wszyscy potrzebowali ostatnio zorganizowanych spotkań, by się zastanawiać, jakie warunki powinni spełniać ci, których wpuszczamy po to, by zarobili na nasze emerytury. Mieli bowiem do czynienia z gwałtownymi wydarzeniami, które skłaniały do myślenia. Szwedzi obserwowali wielodniowe zamieszki na imigranckich przedmieściach Sztokholmu. Brytyjczyków zszokowało poderżnięcie gardła żołnierzowi przez radykałów muzułmańskich.
Kogo więc wybrać w przetargu na nowych Europejczyków w czasach kryzysu ekonomicznego, demograficznego, ideowego?