Reklama

Czy Donieck jest gorszy od Krymu

We wschodniej Ukrainie polała się krew. Na razie w starciach między zwolennikami nowej Ukrainy i wciąż tej samej Rosji zginęło – według rożnych źródeł – jeden człowiek albo dwóch ludzi.
Jerzy Haszczyński

Jerzy Haszczyński

Foto: Fotorzepa/Waldemar Kompała

To początek bitwy o wschodnią Ukrainę. Jak ją zamierza wykorzystać Kreml, można już wyczytać w rosyjskich mediach. Ujawnia to w tytule tekstu o wydarzeniach w wielkim przemysłowym mieście wschodniej Ukrainy największa rosyjska gazeta „Komsomolska Prawda": „W Doniecku nikt nie rozumie, dlaczego oni są gorsi niż Krym".

Czyli krótko mówiąc, dlaczego Rosja nie przysyła tam swoich żołnierzy – przebierańców albo i nieprzebierańców. I dlaczego nie pomaga zorganizować referendum w sprawie przyszłości regionu.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama