Prezydent Karol Nawrocki wybrał kurs na czołowe zderzenie z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim. Jeszcze dwa tygodnie temu mogło się wydawać, że w ostatniej chwili skręcił kierownicą. Okazało się jednak, że nie hamował, lecz nabierał rozpędu, zachęcany przez własne zaplecze. Problem w tym, że jechał hulajnogą, a po drugiej stronie stał czołg, w którym siedział Zełenski. Czołg odpowiedział salwą – nie z armat, lecz z orderów. Była to więc katastrofa nie militarna, ale dyplomatyczna.
Najwyższe odznaczenie państwowe, jakim jest Order Orła Białego, nie powinno stawać się instrumentem bieżącej gry politycznej. Kiedy tak się dzieje, order traci część swojej powagi, a państwo samo osłabia znaczenie własnych symboli.
Czytaj więcej
– Jeśli Wołodymyr Zełenski nadal będzie chciał obrażać Polaków i gloryfikować ludobójców, to Polska ma całą paletę instrumentów, które mogą wpływać...
Decyzja Karola Nawrockiego w sprawie Orderu Orła Białego okazała się nieskuteczna, demonstracyjna i kosztowna
Nie należy jednak koncentrować krytyki na Kapitule Orderu. To zacne grono: profesor historii, profesor inżynierii, fotograf, dziennikarz i była działaczka opozycji demokratycznej, ze średnią wieku przekraczającą 80 lat. Odpowiedzialność polityczna spoczywa przede wszystkim na prezydencie, który potraktował stanowisko Kapituły jako uzasadnienie własnej decyzji. Trudno było oczekiwać, że Kapituła w pełni rozpozna międzynarodowe konsekwencje takiego gestu. Jeszcze trudniej było zakładać, że Ukraina pod wpływem symbolicznego nacisku, zmieni swoją politykę historyczną.
Liczba odznaczonych Orderem Orła Białego od 1992 roku
Prezydent Nawrocki miał prawo sprzeciwić się nadaniu ukraińskiej jednostce wojskowej imienia Bohaterów UPA. Problem polega na tym, że zrobił to w sposób nieskuteczny, demonstracyjny i kosztowny. Nazwa jednostki pozostała, a pozycja Polski nie została wzmocniona. Przeciwnie: Kijów otrzymał dowód, że Warszawa nie potrafi skutecznie wpływać na ukraińską politykę pamięci. Zełenski wysłał natomiast czytelny sygnał, że żaden obcy prezydent nie będzie Ukrainie wskazywał, kogo ma honorować.
Czytaj więcej
Profesor Michał Kleiber, Kanclerz Kapituły Orderu Orła Białego, ogłosił, że odebranie orderu prezydentowi Wołodymyrowi Zełenskiemu „kończy sprawę,...
Polityka nie może sprowadzać się do gestu, Polska pokazuje się jako państwo nieprzewidywalne
Nie oznacza to rezygnacji z polskiej pamięci ani z obrony polskich interesów. Przeciwnie: należy domagać się prawdy historycznej, szacunku dla ofiar i odpowiedzialności w relacjach z Ukrainą. Polityka państwowa nie może jednak sprowadzać się do gestu urażonej dumy. Gdy racja stanu ustępuje publicystycznemu afektowi, dyplomacja przestaje być narzędziem realnego wpływu. Polska dostarcza wtedy argumentów tym, którzy chcą przedstawiać ją jako państwo chwiejne i pozbawione strategicznej cierpliwości.
Czytaj więcej
Decyzja Karola Nawrockiego o odebraniu Orderu Orła Białego Wołodymyrowi Zełenskiemu wywołała reakcję, której trudno było nie przewidzieć. Ukraiński...
Państw nieprzewidywalnych nie zaprasza się do najważniejszych stolików. Polska powinna bronić własnej pamięci historycznej, ale nie w sposób, który osłabia jej wpływ na przyszłość Ukrainy i bezpieczeństwo regionu. W przeciwnym razie sama może zostać obsadzona w roli hamulcowego integracji Ukrainy z Unią Europejską. Asertywność pozbawiona strategii łatwo zmienia się w polityczną samotność.