W piątek Karol Nawrocki poinformował, że w związku ze zgodą prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego na nadanie jednej z jednostek Sił Zbrojnych nazwy „Bohaterów UPA” po konsultacji z Kapitułą Orderu Orła Białego podjął decyzję o odebraniu tego odznaczenia Zełenskiemu. W odpowiedzi ukraińscy politycy zaczęli ogłaszać, że zrzekają się przyznanych im przez Polskę odznaczeń

Teraz prezydent po raz kolejny odniósł się do swojej decyzji. Jak zaznaczył, „próg bólu został przekroczony”. 

Czytaj więcej

Wołodymyr Zełenski stracił Order Orła Białego

Karol Nawrocki: Jesteśmy dymnym narodem

- To jest powaga państwa polskiego, a my wszyscy, drodzy państwo, niesiemy tą odpowiedzialność. Tak, wiemy czym jest wojna. Wiemy, czym jest walka o niepodległość. Wiemy czym jest postsowieckie, a dziś rosyjskie zagrożenie. Ale jesteśmy dumnym narodem i mamy swój próg bólu w sprawach, które dotyczą nas i naszych sojuszników – powiedział Karol Nawrocki podczas swojego spotkania z mieszkańcami Grabówki.

 - I ten próg bólu został przekroczony, dlatego odebrałem prezydentowi Zełenskiemu Order Orła Białego – dodał. 

Czytaj więcej

„Najpoważniejszy spór”. Ekspert o zwrocie orderów przez ukraińskich polityków

Ukraińscy politycy rezygnują z polskich odznaczeń 

Po decyzji Nawrockiego z polskiego odznaczenia – Krzyża Oficerskiego Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej – zrezygnował Kyryło Budanow, szef gabinetu prezydenta Ukrainy. „Niestety, prezydent Polski Karol Nawrocki dopuścił się nieprzyjaznego aktu wobec naszego narodu, pozbawiając prezydenta Ukrainy wcześniej wręczonego mu Orderu Orła Białego” – stwierdził. „Bez wątpienia jest to prezent dla moskiewskiego agresora, który ten z pewnością wykorzysta przeciwko obu naszym krajom” – dodał. 

Budanow zaznaczył także, że „Nasze narody mają długie relacje i różne karty historii – zarówno bohaterskie, jak i tragiczne”. „Powinno to jednak być powodem do głębokiej refleksji, a nie brutalnych politycznych spekulacji. Ukraina nie wskazuje żadnemu innemu narodowi, jak ma uczyć swojej historii. Dlatego i my zastrzegamy sobie sprawiedliwe prawo do własnej pamięci narodowej i godności” – czytamy we wpisie opublikowanym w mediach społecznościowych. 

Zdaniem Budanowa „ten gest prezydenta Polski nie ma nic wspólnego ze sprawiedliwością ani czymkolwiek podobnym”. „Bo o jakiej sprawiedliwości może być mowa, jeśli Orderu Orła Białego, na przykład, do dziś nie pozbawiono włoskiego faszystowskiego dyktatora i pomocnika Hitlera, Benita Mussoliniego? Ukraina bez wątpienia oceni to wydarzenie. Mimo wszystko nadal będziemy mocno stać na zasadach otwartego partnerstwa ze wszystkimi naszymi sojusznikami. Jednak partnerstwa równoprawnego, opartego na zasadach wzajemnego szacunku” – podkreślił. 

„W związku z tym odmawiam przyjęcia Złotego Krzyża Oficerskiego Orderu Za zasługi dla Polski, którym w ubiegłym roku odznaczył mnie prezydent Polski. Jestem przekonany, że ukraińskie społeczeństwo – zarówno wojskowi, jak i cywile – odczuwa takie same emocje i poprze ten krok” – przekazał Budanow.

Ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Bodnar poinformował zaś o zwrocie Krzyża Kawalerskiego Orderu Zasługi RP. Powodem jest decyzja prezydenta Karola Nawrockiego o odebraniu Orderu Orła Białego prezydentowi Ukrainy. „Na naszych sporach zawsze zyskuje Moskwa” – podkreślił, apelując o rozmowę i poszukiwanie porozumienia. 

Decyzja Zełenskiego ws. brygady „Bohaterów UPA” wywołała burzę w Polsce

Odebranie Zełenskiemu odznaczenia stało się jednym z punktów obrad kapituły Kapituła Orderu Orła Białego po tym, jak prezydent Ukrainy nadał honorowe miano „Bohaterów UPA” Odrębnemu Centrum Operacji Specjalnych „Północ” Sił Operacji Specjalnych Sił Zbrojnych Ukrainy. Brygadę tę można porównać do jednostek specjalnych przeznaczonych do najtrudniejszych zadań – odpowiednika formacji, takich jak polskie jednostki specjalne czy zachodnie siły specjalne wykonujące operacje poza linią frontu. Jednostki tego typu należą do najbardziej utajnionych struktur ukraińskiej armii.

Decyzja władz Ukrainy ponownie uruchomiła w Polsce dyskusję, która regularnie powraca przy okazji relacji polsko-ukraińskich. Wywołała zdecydowany sprzeciw polskich władz – polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych złożyło oficjalny protest, a wiceminister Marcin Bosacki spotkał się w tej sprawie z ambasadorem Ukrainy Wasylem Bodnarem. Resort dyplomacji oraz szef MSWiA Marcin Kierwiński ocenili ten krok jako błąd, który godzi w pamięć ofiar i szkodzi relacjom Polski i Ukrainy.

Czytaj więcej

Mentzen do Nawrockiego ws. orderu Zełenskiego: Nie stawia się gróźb, których się nie spełnia

Burza w Polsce po decyzji ws. brygady „Bohaterów UPA”

Dla części Ukraińców Ukraińska Powstańcza Armia pozostaje symbolem walki o niepodległość przeciw Związkowi Sowieckiemu i III Rzeszy. W Polsce jej obraz jest jednak zupełnie inny – w dużej mierze kształtowany przez pamięć o zbrodniach dokonanych na ludności cywilnej podczas II wojny światowej.

W latach 1943-1945 Ukraińcy dokonali ludobójstwa na Polakach na terenach Wołynia i Galicji Wschodniej. W wyniku masowych zbrodni zginęło wówczas ok. 100 tys. Polaków. Kulminacja ludobójstwa miała miejsce latem 1943 r. Ukraińcy dokonywali mordów często w niedziele, wykorzystując fakt, że ludność polska gromadziła się w kościołach. Ofiary, w tym dzieci, były okrutnie mordowane, m.in. przy pomocy pił czy siekier.

W stosunkach polsko-ukraińskich nieuregulowana pozostaje sprawa ekshumacji ofiar rzezi wołyńskiej, która została zablokowana przez stronę ukraińską (wiosną 2017 r. ukraiński IPN wydał zakaz poszukiwań i ekshumacji szczątków polskich ofiar wojen i konfliktów na terytorium Ukrainy). W wyniku ustaleń politycznych w 2023 r. przeprowadzono poszukiwania ofiar zbrodni w Puźnikach, w kwietniu 2025 r. w miejscu tym rozpoczną się działania ekshumacyjne.

UPA częściej jest na Ukrainie przedstawiana jako formacja walcząca przeciw sowieckiej dominacji i symbol oporu narodowego.