Artur Bartkiewicz: Taśmy Adama Gomoły i kłótnia o aborcję. Koniec miodowego miesiąca Szymona Hołowni

Premia za bycie „nową jakością” w polskiej polityce zaczyna się marszałkowi Sejmu Szymonowi Hołowni wyczerpywać w błyskawicznym tempie.

Publikacja: 08.03.2024 16:34

Szymon Hołownia

Szymon Hołownia

Foto: PAP, Rafał Guz

„Skończył się Sejmflix, zaczęła się polityka” – tak dr Bartosz Rydliński w rozmowie z Michałem Kolanką skomentował burzę, jaką wywołał Szymon Hołownia, zapowiadając, iż Sejm, owszem, zajmie się projektami ustaw ws. liberalizacji przepisów aborcyjnych, ale dopiero 11 kwietnia, po wyborach samorządowych. Deklaracja ta wywołała szarżę Lewicy na marszałka, który nagle – zamiast robić show w fotelu marszałka czy na sejmowych korytarzach – musiał mierzyć się z zapowiedziami wyjścia kobiet na ulicę i oskarżeniami o tchórzostwo oraz zdradę wyborców.

Szymon Hołownia i aborcja: kunktatorstwo, które będzie trudno przekuć w sukces

W piątek Hołownia próbował przekuć całą sytuację w swój sukces, ogłaszając, iż przesunięcie głosowania nad projektami ustaw ws. aborcji na 11 kwietnia jest największym osiągnięciem w zakresie przepisów w tej sprawie od 30 lat, bo stwarza okazję do tego, by projekty przeszły I czytanie.

Ale ta argumentacja trafi raczej tylko do przekonanych już wcześniej do sceptycznego stanowiska Hołowni i całej Trzeciej Drogi wobec postulatu legalizacji aborcji do 12. tygodnia ciąży. Reszta, czyli – jak pokazał ostatni sondaż Ipsos dla oko.press – zdecydowana większość Polaków (62 proc. opowiada się za takimi zmianami w prawie aborcyjnym), nadal będzie dostrzegać w całej sprawie raczej kunktatorstwo marszałka i próbę gry na czas w sprawie, którą przecież dwaj pozostali koalicjanci (KO i Nowa Lewica) obiecywali załatwić niemal natychmiast po wyborach.

Hołownia ma tu, oczywiście, swoje kalkulacje – chcąc umocnić pozycję Trzeciej Drogi na scenie politycznej, musi szukać dla niej nowych wyborców, a tych niewątpliwie łatwiej łapać mu po prawej stronie, nieco odpuszczonej przez Koalicję Obywatelską. Ale właśnie – są to kalkulacje, czyli polityka, a nie idealistyczne zapowiedzi, że idzie nowe i żadnych sejmowych zamrażarek już nie będzie. Otóż Hołownia pokazał właśnie, że jeśli trzeba, to lodówka się znajdzie. Tym samym, choć nadal pozostanie bohaterem Sejmfliksa, to jego rola nie będzie już tak jednoznaczna.

Czytaj więcej

„Taśmy Adama Gomoły”. Poseł zawiesza członkostwo w Polsce 2050

Taśmy Adama Gomoły: nowa twarz polityki, praktyki całkiem stare?

Potencjalnie jeszcze bardziej dewastująca dla Polski 2050 i Hołowni może być sprawa Adama Gomoły, opisana przez „Nową Trybunę Opolską”. Miała być nowa twarz, pokolenie Z na sejmowej mównicy, a okazało się, że twarz owszem nowa, ale praktyka całkiem stara. Przypomnijmy – w całej sprawie chodzi o szukanie obejścia przepisów o finansowaniu kampanii wyborczej.

Ostatecznie – jak wynika z publikacji „Nowej Trybuny Opolskiej” – nic się nie stało, skończyło się na mówieniu, a Gomoła szybko sam zawiesił swoje członkostwo w partii. Ale zasiane wątpliwości co do idealizmu nowych twarzy, które do polityki miała wprowadzić Polska 2050, już z tą partią pozostaną. I trochę z tego entuzjazmu, który towarzyszył oglądaniu transmisji z Sejmu w kinowych salach, wyparuje. 

A nie minęło jeszcze 100 dni nowej większości. W polskiej polityce czas płynie dziś wyjątkowo szybko.

Komentarze
Joanna Ćwiek-Świdecka: Prawo do aborcji nie równa się obowiązkowi jej przeprowadzenia
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Komentarze
Marzena Tabor-Olszewska: Co nas – kobiety – irytuje w temacie aborcji
Komentarze
Michał Płociński: Tuskowi są na rękę ataki Hołowni na Czarzastego. Lewica straci marszałka Sejmu?
Komentarze
Michał Szułdrzyński: Dlaczego Trzecia Droga atakuje Lewicę? Hołownia odświeża swoją największą zaletę
Materiał Promocyjny
Naukowa Fundacja Polpharmy ogłasza start XXIII edycji Konkursu o Grant Fundacji
Komentarze
Michał Kolanko: Wyniki wyborów doprowadzą do zmian w koalicji. Straci Lewica, zyska Trzecia Droga