Reklama
Rozwiń
Reklama

Tomasz Pietryga: Co Morawieckiego nie zabije, to go wzmocni. Walczył do końca i na tym zyska

Straceńcza misja tworzenia rządu ma Mateuszowi Morawieckiemu utorować drogę do schedy po Jarosławie Kaczyńskim w PiS. W poniedziałek w Sejmie wykonał w tym kierunku duży krok.
Mateusz Morawiecki odbiera gratulacje od Jarosława Kaczyńskiego w Sejmie

Mateusz Morawiecki

Mateusz Morawiecki odbiera gratulacje od Jarosława Kaczyńskiego w Sejmie

Foto: PAP/Paweł Supernak

W sejmowym exposé Mateusza Morawieckiego nie było wiary w zwycięstwo i skuteczne powołanie prawicowego rządu. Premier wykorzystał swój czas, aby zaprezentować bilans zamknięcia ośmiu lat władzy PiS, w którym Polska jawi się jako kraina miodem i mlekiem płynąca. Nawiązał do solidaryzmu społecznego – koła zamachowego rządów prawicy. Mówił również o wzmocnieniu bezpieczeństwa, reformach podatkowych i finansach publicznych.

Bilans ośmiu lat zamiast exposé

Pozostało jeszcze 88% artykułu

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama