Zuzanna Dąbrowska: Sejm przywraca refundację in vitro. PiS nie wie, co myśleć

Zgodnie ze swoimi obietnicami, partie nowej koalicji – KO, PL2050 i Lewica – walczą o finansowanie z budżetu procedury zapłodnienia in vitro. PiS jednocześnie popiera projekt obywatelski i mu się sprzeciwia. Konfederacja ustami posła Grzegorza Brauna obraża wszystkich.

Publikacja: 22.11.2023 16:51

Poseł PiS Ryszard Terlecki na sali obrad Sejmu podczas pierwszego czytania obywatelskiego projektu u

Poseł PiS Ryszard Terlecki na sali obrad Sejmu podczas pierwszego czytania obywatelskiego projektu ustawy ws. refundacji in vitro

Foto: PAP/Albert Zawada

Finansowanie in vitro to flagowa obietnica partii czekających na przejecie władzy z rąk PiS, mającą świadczyć o możliwości porozumienia się ponad podziałami, budowania wspólnego frontu i gotowości do przejęcia inicjatywy. Sejmowa debata pokazała, że miedzy posłami PSL, Inicjatywy Polska czy partii Razem różnic rzeczywiście nie ma. Dla PiS była to bardzo ciężka próba.

Konfederacja i in vitro: indywidualne finansowanie nazistowskich pomysłów?

Posłowie Konfederacji zaatakowali projekt obywatelski z obu swoich skrzydeł: ultraliberalnego i narodowokatolickiego. Poseł Konrad Berkowicz mówił, żeby dać ludziom pieniądze, to sami je na in vitro wydadzą, a poseł Grzegorz Braun przyrównał metodę in vitro do nazistowskiej eugeniki, za którą nie chce płacić katolicki podatnik. W sumie daje to ciekawy obraz programu Konfederacji, który sprowadza się do indywidualnego finansowania nazistowskich pomysłów. To jednak był boczny tor sejmowej dyskusji.

Czytaj więcej

Artur Bartkiewicz. Sejmowa debata o in vitro – o czym Grzegorz Braun nie pomyślał

Minister zdrowia z PiS Katarzyna Sójka powtórzyła stanowisko, które już wcześniej prezentował premier Mateusz Morawiecki: finansowanie in vitro to dobry kierunek i dlatego PiS proponuje wprowadzenie bonu rodzinnego, z którego środki można by na taką procedurę przeznaczyć. Jednocześnie minister narzekała, że projekt obywatelski nie bierze pod uwagę innych metod leczenia bezpłodności, z istniejącym do tej pory programem rządowym na czele. „Chyba ktoś pani minister kartki podmienił” – podsumowała to posłanka KO Katarzyna Maria Piekarska i dodała: „Wasza bezczelność nie ma granic”. Bo to przecież rząd PiS pozbył się finansowania programu, dzięki któremu urodziły się ponad 22 tys. dzieci. A stosowanie promowanej i opłacanej przez rząd naprotechnologii przyniosło kilkaset poczęć.

In vitro także dla niezamożnych

Posłanki Lewicy podkreślały, że program finansowania in vitro to działanie egalitarne, dające szanse na potomstwo tym, których nie stać na wyłożenie kilku czy nawet kilkunasty tysięcy złotych na poddanie się zapłodnieniu pozaustrojowemu. „Ale wy tej miłości nie rozumiecie” – zwracała się w stronę posłów prawicy Marcelina Zawisza z partii Razem. Dla PiS, które wciąż podkreśla troskę o rodziny, przede wszystkim te z niskimi dochodami, to bolesny zarzut.

Czytaj więcej

In vitro z budżetu państwa - debata w Sejmie. "Prawo do szczęścia", "przedsionek piekieł"

Sejmowa debata o obywatelskim projekcie finansowania in vitro to jednak przede wszystkim powrót do parlamentarnej polityki, w której słowa mają swoją wagę, która bierze pod uwagę projekty obywatelskie i powstaje na oczach ludzi. Wypowiedzi posłów trwały dłużej niż 30 sekund, a ostateczny wynik prac nad konkretnymi rozwiązaniami nie jest przesądzony. Przez ostatnie osiem lat wyglądało to zupełnie inaczej.

Finansowanie in vitro to flagowa obietnica partii czekających na przejecie władzy z rąk PiS, mającą świadczyć o możliwości porozumienia się ponad podziałami, budowania wspólnego frontu i gotowości do przejęcia inicjatywy. Sejmowa debata pokazała, że miedzy posłami PSL, Inicjatywy Polska czy partii Razem różnic rzeczywiście nie ma. Dla PiS była to bardzo ciężka próba.

Konfederacja i in vitro: indywidualne finansowanie nazistowskich pomysłów?

Pozostało 86% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Komentarze
Mirosław Żukowski: Chińczycy trzymają się mocno. Afera z dopingiem zamieciona pod dywan?
Materiał Promocyjny
Co czeka zarządców budynków w regulacjach elektromobilności?
Komentarze
Jerzy Haszczyński: Zdeterminowani obrońcy Ukrainy
Komentarze
Michał Szułdrzyński: Awantura na komisji śledczej - Mariusz Kamiński wychodzi. Arogancją przestępstw PiS się nie wyjaśni
Komentarze
Artur Bartkiewicz: Po II turze wyborów samorządowych. Dwóch wygranych, dwie Polski
Komentarze
II tura wyborów samorządowych. KO wygrywa, ale przed wyborami do PE ma o czym myśleć