Reklama

Jerzy Haszczyński: Ukraina w NATO? Koniec złudzeń

Straciliśmy czas na przełamywanie kolejnych barier, roztrząsanie, czy można Ukraińcom dać rakiety, czy mogą dostać patrioty, zachodnie czołgi, nowoczesne samoloty. Rosjanie niczego nie roztrząsali.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski (na zdjęciu) bez jasnej wizji członkostwa do Wilna miał nie prz

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski (na zdjęciu) bez jasnej wizji członkostwa do Wilna miał nie przyjechać. A jednak, jak powiedział sekretarz generalny Jens Stoltenberg, przyjedzie.

Foto: EPA/SERGEY DOLZHENKO

Ukraina już teraz w NATO? Za tym opowiada się 40 proc. Polaków, w tym 23 proc. zdecydowanie. To „teraz” miałoby zapewne oznaczać jasną deklarację w sprawie członkostwa Kijowa w sojuszu, czyli po prostu zaproszenie – z bliską datą przyjęcia. Jednak nie dojdzie do tego ani teraz, na rozpoczynającym się w Wilnie szczycie sojuszu, ani jeszcze długo po nim. Wie to już Wołodymyr Zełenski, który bez jasnej wizji członkostwa do Wilna miał nie przyjechać. A jednak, jak powiedział sekretarz generalny Jens Stoltenberg, przyjedzie.

Wie, bo zadeklarowali to najważniejsi gracze w sojuszu, z Ameryką i Niemcami na czele. Stwierdzili: koncentrujemy się na bieżącej pomocy Ukrainie, a sprawą członkostwa zajmiemy się po zakończeniu walk.

Właściwie jest to logiczne i rozsądne. Zaproszenie Kijowa teraz, przed zakończeniem wojny, przybliżyłoby nas do realizacji koszmarnej wizji Zachodu – wciągnięcia w bezpośredni konflikt z Moskwą. Nasze miasta nie byłyby bezpieczne, a nasi chłopcy mogliby zginąć na froncie.

Czytaj więcej

Szczyt NATO w Wilnie: Sojusz ostrożny w rozszerzaniu na Wschód. Zostanie powołana nowa instytucja

Jednak ta logika wynika z błędów Zachodu. Sam do tego doprowadził. Tak, pomoc dla Ukrainy jest dużo większa, niż można by zakładać w mocno zapomnianych już czasach – przed rozpętaniem przez Rosję wielkiej wojny. Ale jeżeli chodzi o broń – zdecydowanie zbyt mała. I spóźniona. Straciliśmy czas na przełamywanie kolejnych barier, roztrząsanie, czy można Ukraińcom dać rakiety, które doleciałyby do baz najeźdźców; potem, czy mogą dostać patrioty, zachodnie czołgi, a na końcu i nowoczesne samoloty. Rosjanie niczego nie roztrząsali, mordowali dalej, wysyłali swoich chłopców, mają ich dużo, i budowali umocnienia na okupowanych terenach. Skutek jest taki, że Ukraińcom bardzo trudno jest odbijać swoje ziemie. Kontrofensywa się ślimaczy, a jej cena, ta ludzka, jest ogromna.

Reklama
Reklama

Jak z ciurkającymi dostawami zachodniego uzbrojenia Ukraińcy mają odzyskać Mariupol, nie mówiąc już o Krymie? Kiedy ma nastąpić to zakończenie walk, po którym Zachód, jak deklaruje, zajmie się przyszłym realnym bezpieczeństwem Ukrainy – egzystencjalnie ważnym i dla innych krajów leżących blisko Rosji. Czy pod tą deklaracją nie kryje się przesłanie: Ukraina pewnego dnia będzie się musiała pogodzić z utratą części swojego terytorium, choćby z odcięciem w znacznym stopniu od morza, i wtedy zaczniemy się zastanawiać, w jakich granicach przyjmiemy ją do NATO, gwarantując obronę?

Czytaj więcej

Ukraina w NATO? Polacy: Nie teraz

Ale wieczna utrata przez Ukrainę choćby jednego miasteczka to zwycięstwo Rosji, triumf imperialistów marzących o zmianach granic. Trwająca latami wojna, bo Kijów nie jest w stanie odbić każdego miasteczka – to też zwycięstwo Rosji. I koniec złudzeń o porzuceniu przez nią imperialistycznych planów.

A czy jest teraz jakikolwiek inny scenariusz?

Komentarze
Jerzy Haszczyński: Radosław Sikorski o USA i UE. Nie wymienił nazwiska Trumpa. I dobrze
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Komentarze
Michał Szułdrzyński: Dlaczego wystąpienie Radosława Sikorskiego podobało się Karolowi Nawrockiemu?
Komentarze
Jędrzej Bielecki: Po raz pierwszy w historii III RP szef MSZ wyraził taką ostrożność wobec sojuszu z USA
Komentarze
Artur Bartkiewicz: Orędzie Donalda Trumpa. Dla Polski najważniejsze to, czego nie powiedział
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama