Jednym z beneficjentów wyraźnej poprawy globalnych nastrojów jest złoty. Z początkiem nowego tygodnia umocnił się w stosunku większości do najważniejszych walut. Kilkugroszowe spadki notuje dolar, za którego przed południem płacono ok. 3,65 zł. Nieco niżej jest notowane także euro, które cofnęło się do 4,24 zł. Jednocześnie stabilny pozostaje frank szwajcarski, który kosztuje ok. 4,61 zł. 

Czytaj więcej

Ropa gwałtownie tanieje, giełdy rosną. Rynki świętują pokój na Bliskim Wschodzie

Inwestorzy doczekali się porozumienia USA z Iranem

W miniony weekend długo wyczekiwane porozumienie pokojowe USA z Iranem, zakładające przedłużenie zawieszenia broni oraz otwarcie Cieśniny Ormuz, stało się faktem. To sprawiło, że inwestorzy nabrali jeszcze większej ochoty na ryzykowne aktywa, a na rynkach zapanowały wyśmienite nastroje. Towarzyszą temu osłabienie dolara oraz mocne spadki cen ropy naftowej. W takim otoczeniu inwestorzy łaskawym okiem spoglądają na polskie aktywa, co przekłada się na mocniejszą krajową walutę i wyraźny spadek rentowności polskich obligacji. Rentowność 10-latek spadła poniżej 5,50 proc.

– Jesteśmy bliżej końca wojny w Zatoce niż w jakimkolwiek momencie ostatnich (prawie) czterech miesięcy. Jeśli złoty ma się dalej umacniać, to kiedy, jeśli nie teraz? Dodatkowo, niższa trajektoria cen ropy naftowej to niższa trajektoria inflacji i solidniejszy wzrost gospodarczy. Z punktu widzenia ryzyka kredytowego kraju to również pozytywna informacja. Najbliższe dni postrzegamy więc jako przynoszące umocnienie krajowych aktywów – wskazują w komentarzu ekonomiści Banku Pekao.