Sondaż
IBRiS preferencji partyjnych dla Radia Zet nie przynosi moim zdaniem obrazu pełnego
efektu mobilizacji elektoratu opozycji. A to z prostej przyczyny. Sondaż był
wykonywany 4 czerwca w godzinach przedpołudniowych,
a przedstawiony wynik (wzrost poparcia dla PO do 29.1 proc.) jest tylko obrazem
mobilizacji jej elektoratu po podpisaniu lex Tusk i w trakcie przygotowań do marszu.
Gdyby ten sam sondaż – a przypomnę, że sondaże są fotografią chwili – zrobić wieczorem bądź w poniedziałek rano, poparcie dla zwycięskiej 4 czerwca w przekazie medialnym
formacji Donalda Tuska zapewne dobrze przekroczyłoby 30 proc. Ale jednak, mimo
to, wynik przed prawdopodobnym podbiciem go przez medialny efekt marszu robi
wielkie wrażenie.