Reklama

Michał Szułdrzyński: Kto zyska na „Celi plus”

W obozie władzy i wśród jej beneficjentów pojawia się pytanie: czy i ja trafię za kratki? A to tylko zwiększy ich mobilizację, by nie oddać władzy.
Michał Szułdrzyński: Kto zyska na „Celi plus”

Foto: Fotorzepa/ Michał Kolanko

Wizyta Joe Bidena w Warszawie i upamiętnienie rocznicy rosyjskiej agresji na Ukrainę w pewnym sensie zahibernowały polską politykę. Przez kilka dni niemal nie liczyły się inne tematy. Ale po tym czasie polityka i stare wątki powracają, może tylko z mniejszym natężeniem.

Afera „Willa plus”, czyli ogromne dotacje na nieruchomości dla organizacji związanych z PiS, nie ma już pierwotnej intensywności. Z punktu widzenia interesów obozu władzy, kilka czynników okazało się darem od losu. Była nim bez wątpienia publikacja „Dziennika Gazety Prawnej” o raporcie (niezbyt świeżym, ale jak się okazało w niczym to nie przeszkodziło później PiS go wykorzystać) dla organizacji C40 Cities (grupy największych metropolii świata, w tym Warszawy) poświęconemu przeciwdziałaniu zmianom klimatu. „Zakażą mięsa i będą kazali jeść robaki” – taka narracja pomogła na jakiś czas PiS odwrócić uwagę od „Willi plus”. Wizyta Bidena również z tego punktu widzenia była dla PiS korzystna.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama