Jerzy Haszczyński: Papież i Putin, obrońca chrześcijan

Franciszek, głowa Kościoła zachodniego, jest łaskawy dla dyktatora antyzachodniej Rosji i niesprawiedliwy wobec Zachodu. Powód? Znajdziemy go na Bliskim Wschodzie.

Publikacja: 04.05.2022 19:32

Jerzy Haszczyński: Papież i Putin, obrońca chrześcijan

Foto: AFP

Poglądy Franciszka na temat wojny w Ukrainie, zwłaszcza ubrany w troskę o zabijanych brak potępienia dla naczelnego zbrodniarza, wielu szokują i oburzają. I słusznie. Bo to wojna, w której podział na sprawcę i ofiarę jest jednoznaczny. Czego papież nie chce dostrzec, a nawet więcej, próbuje sprawcę usprawiedliwić: mogło go ponieść, miał przed domem szczekające NATO.

Uzasadnienia poglądów, które niektórych katolików pewnie na dobre już zniechęcą do Watykanu, można jednak szukać w sprawach fundamentalnych dla całego chrześcijaństwa. I na Bliskim Wschodzie.

Czytaj więcej

Papież Franciszek: ani zdrajca, ani naiwny

Franciszek przed kilku laty zawarł pakt z Putinem. Nie osobiście, nie na papierze. Ale zawarł, bo to w nim znalazł wspólnika w dziele obrony chrześcijan na Bliskim Wschodzie. Nikt inny z możnych się do tego nie palił, w szczególności przywódcy Zachodu. Choć Zachód miał duży wpływ na to, że Bliski Wschód stał się miejscem, gdzie chrześcijanom jest coraz trudniej przetrwać. Przeżyć nawet. To bardzo szybki proces. W Iraku 70 lat temu chrześcijanie stanowili ponad 10 proc. mieszkańców, ćwierć wieku temu – 5 proc. Teraz niewiele ponad 1 proc.

Niedawno zapowiadało się, że znikną z Syrii. Albo zginą, albo uciekną. Rozpoczęty przed 11 laty bunt przeciwko dyktatorowi Baszarowi Asadowi przerodził się w krwawą wojnę domową. Po jednej stronie sunnici, coraz bardziej radykalni, także w nienawiści do chrześcijan. Po drugiej Asad, sam przedstawiciel mniejszości, alawickiej, a za jego plecami przerażona mniejszość chrześcijańska. Nie każdy syryjski chrześcijanin był zwolennikiem dyktatury Asada, ale w razie zwycięstwa skrajnych radykałów sunnickich los każdego mógł być tragiczny.

Putin wysłał wojska do Syrii, uratował damasceńskiego dyktatora przed upadkiem. W ten sposób uratował syryjskich chrześcijan. Nie było to jego głównym celem, ale taki jest efekt utrzymania u władzy Asada.

Pakt to pakt. Franciszek jest wdzięczny Putinowi i go nie potępia. Chrześcijanie, nieliczni, przetrwali w Syrii. Przetrwali też, również nieliczni, w sąsiednim Iraku. Tam Franciszek zawarł pakt z przywódcą irackich szyitów ajatollahem Sistanim. Potwierdzeniem wagi paktów w obronie chrześcijan była ubiegłoroczna wizyta papieża w Iraku, pierwsza, historyczna.

Można się próbować wczuć w sposób myślenia głowy Kościoła: jeżeli chrześcijanie znikną z Bliskiego Wschodu, to nigdy już nie wrócą. Nigdy nie będzie tam chrześcijaństwa. W porównaniu z 2 tysiącami lat chrześcijaństwa na Bliskim Wschodzie i ryzykiem jego zaniku na wieczność obecna wojna w Europie Wschodniej, między krajami chrześcijańskimi na dodatek, ma inny wymiar.

Nie usprawiedliwiam papieża. Próbuję zrozumieć. Ale tysiące lat, wieczność, inny wymiar – to niełatwe do ogarnięcia.

Poglądy Franciszka na temat wojny w Ukrainie, zwłaszcza ubrany w troskę o zabijanych brak potępienia dla naczelnego zbrodniarza, wielu szokują i oburzają. I słusznie. Bo to wojna, w której podział na sprawcę i ofiarę jest jednoznaczny. Czego papież nie chce dostrzec, a nawet więcej, próbuje sprawcę usprawiedliwić: mogło go ponieść, miał przed domem szczekające NATO.

Uzasadnienia poglądów, które niektórych katolików pewnie na dobre już zniechęcą do Watykanu, można jednak szukać w sprawach fundamentalnych dla całego chrześcijaństwa. I na Bliskim Wschodzie.

Pozostało 80% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Kup teraz
Komentarze
Andrzej Łomanowski: Putin w dorocznym orędziu chyba niechcący ujawnił, czego boi się najbardziej
Komentarze
Michał Szułdrzyński: Pałac Saski pomysłem na kampanię Rafała Trzaskowskiego? Niespodziewana wolta PO
Komentarze
Michał Szułdrzyński: Radosław Sikorski ujawnia, że jego syn służy w US Army. To pomoże czy zaszkodzi jego karierze w UE?
Komentarze
Tomasz Krzyżak: Nuncjatura naprawia błąd i przyznaje w końcu, dlaczego „zrezygnował” abp Andrzej Dzięga
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2024 - trendy i wyzwania
Komentarze
Tomasz Krzyżak: Abp Dzięga i pedofilia – Kościół wciąż broni fasady, a za nią już tylko ruiny
Komentarze
Artur Bartkiewicz: Dwa lata wojny Rosji z Ukrainą. Nadzieja umierająca w Awdijiwce