Reklama

Jędrzej Bielecki: Drugiego Monachium nie będzie

Władimir Putin liczył na słabość Ameryki i Europy. Natknął się na mur – swoimi żądaniami wręcz zjednoczył Zachód. Teraz musi zdecydować, czy mimo to ruszy z inwazją na Ukrainę.
Jędrzej Bielecki: Drugiego Monachium nie będzie

Foto: AFP

"Każdy z naszych 30 sojuszników jest przywiązany do polityki otwartych drzwi. To było jednomyślne stanowisko" – relacjonował w środę posiedzenie Rady Rosja–NATO sekretarz generalny sojuszu Jens Stoltenberg. Podziały, jakie od lat trawią pakt w sprawie tego, czy należy przyjąć Ukrainę i Gruzję, czy też nie „prowokować" Kremla, są dobrze znane. Nagła jedność aliantów jest więc reakcją na niezwykle brutalne stanowisko, jakie zaprezentował Władimir Putin. Grożąc Ukrainie inwazją, zażądał ni mniej, ni więcej wywrócenia całego porządku bezpieczeństwa, jaki ukształtował się od końca zimnej wojny. Okazało się, że to już nie tylko kwestia ukraińskiej suwerenności i integralności terytorialnej tego kraju, ale przyszłości każdego z krajów Zachodu.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama