Reklama

Jerzy Haszczyński: Niemiecki wzór, niemiecki cel

Odległy fragment umowy koalicyjnej nowego niemieckiego rządu wzbudził wielkie poruszenie w polskim obozie rządzącym. Jarosław Kaczyński uznał, że to zapowiedź powstania IV Rzeszy.
Ustępująca kanclerz Niemiec Angela Merkel i jej następca Olaf Scholz

Ustępująca kanclerz Niemiec Angela Merkel i jej następca Olaf Scholz

Foto: AFP

Określenie to kojarzy się bardzo źle. I w tym sensie jest nieuzasadnione. Skłania jednak do przyjrzenia się dalekosiężnej wizji partii, które za kilka dni zaczną rządzić w Berlinie.

Rzeczywiście SPD, Zieloni i FDP postawiły w umowie koalicyjnej cel dla Unii Europejskiej. Ma się ona stać „federalnym europejskim państwem związkowym”. To dziwne sformułowanie, jakby podwójnie podkreślające federalność, „związek” (Bund) tłumaczymy bowiem często jako federację – tak jest z Bundesrepubliką, federalną przecież. W tej koncepcji UE ma być wzorowana na Niemczech właśnie, czyli zdecentralizowana.

Pozostało jeszcze 81% artykułu

Czytaj dalej bez ograniczeń – kup dostęp w ofercie specjalnej

Teraz miesięczna subskrypcja już od 9,90 zł (zamiast od 19 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

- dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL,
- Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie,
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama