Reklama

Jerzy Haszczyński: Haniebne zestawienia i psucie debaty

Formowanie zarzutów o „zabijanie Polaków" przez władze muszą się mieścić w cywilizowanych granicach. Nie wolno trywializować zbrodni stalinowskich. Nigdy.
Katyń

Katyń

Foto: Fotorzepa, Kuba Kamiński Kub Kuba Kamiński

W środowej „Rzeczpospolitej" ukazał się tekst Marka Migalskiego pt. „Śmiertelnie poważna polityka". Autor posłużył się słowami, które – w mojej ocenie – nigdy nie powinny paść, a na pewno nie na łamach naszej gazety. Muszę je przytoczyć, choć robię to z bólem: „Prawdopodobnie władze przez działania i zaniechania zabiły więcej Polaków niż Stalin oficerów w Katyniu".

O zaniedbaniach rządu w sprawie pandemii (i w każdej innej dziedzinie) trzeba pisać. I wiele się o tym pisze, mówi, myśli. Podobnie jest w innych krajach; bliscy się zastanawiają, czy moja mama, mój brat, krewny czy przyjaciel nie umarliby, gdyby władze zareagowały inaczej. Polaków zmarło szczególnie dużo, pytania do rządu są uzasadnione. Wielu obywateli o tym myśli i zapewne podejmie swoją wyborczą decyzję, mając na uwadze odpowiedzialność rządzącego PiS.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama