Reklama

Chrabota: Absurd między lufami pograniczników

Rozumiem, że polski rząd boi się, że wpuszczając koczujących na naszej granicy uchodźców uzna się za pokonanego w wojnie hybrydowej i zachęci Łukaszenkę do dalszego przerzucania przez naszą granicę uchodźców, ale trzeba wyraźnie tu oddzielić kwestie czysto humanitarne od systemowych.
Chrabota: Absurd między lufami pograniczników

Foto: PAP/Artur Reszko

Kwestie humanitarne są dość oczywiste. Ludzie wegetujący na naszej granicy to nasi bliźni i za żadną cenę nie można dopuścić do ich dramatu. To my – w przeciwieństwie do reżimu z Mińska - jesteśmy depozytariuszami i ex lege obrońcami standardów z zakresu prawa człowieka. Wynika to z naszego wewnętrznego prawodawstwa i podpisanych konwencji. Na dodatek, by na chwilę pominąć powinności czysto chrześcijańskie, jesteśmy pod okiem całego wolnego świata. Jakoś nie mogę sobie wyobrazić, że grupa kilkudziesięciu osób będzie marnieć do śmierci w polskim pasie przygranicznym filmowana przez polskie i światowe ekipy telewizyjne; nie mieści się to w żadnej logice.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama