Innymi słowy, koalicja jest ściśle formalna, członkowie partii Jarosława Gowina jeszcze funkcjonują w obrębie rządu, ale epoka elementarnej lojalności i współpracy przeszła ostatecznie do historii. Trochę to trwało. A ściśle około półtora roku. To właśnie wtedy, w maju 2020 r., Gowin, blokując tzw. wybory kopertowe, wydał na siebie wyrok. I nie jest ważne, że w tamtej sprawie miał rację, wybory nie mogły się udać, a mandat Andrzeja Dudy byłby łatwy do podważenia. Z perspektywy Nowogrodzkiej lider Porozumienia dokonał sabotażu wobec kluczowych działań rządu. Wystawił Prawo i Sprawiedliwość na śmieszność i naraził kolegów z rządu na odpowiedzialność karną. Takich rzeczy się nie wybacza. Za takie zachowania się karze. Tyle że tę karę odwleczono nieco w czasie.