Reklama

Nie wracajmy do sporu o krzyż na żwirowisku

Jeden z belgijskich dzienników podał, że "wykluwa się kompromis w sprawie oddalenia" od byłego obozu Auschwitz papieskiego krzyża, który od 1988 roku stoi na żwirowisku, tuż za murami byłego obozu Auschwitz. Klucz do "honorowego kompromisu" spoczywać ma w rękach biskupa Tadeusza Rakoczego, ordynariusza diecezji bielsko-żywieckiej, od którego oczekuje się wydania decyzji o przeniesieniu krzyża do klasztoru znajdującego się w pewnym oddaleniu od oświęcimskiego obozu.

Gdy czytam te słowa, staje mi przed oczami spór dokładnie sprzed dziesięciu lat. Wówczas zaczęło się dokładnie tak samo. Jedna z francuskich gazet doniosła, że gotowy jest kompromis wypracowany przez organizacje żydowskie przy udziale grupy krakowskich intelektualistów katolickich mających już wtedy skłonić biskupa Rakoczego do usunięcia krzyża ze żwirowiska. Tak zaczął się spór, który na długie miesiące zaognił atmosferę społeczną i utrudnił dialog polsko-żydowski.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama