Tak kończy się ponadroczny pobyt w rządzie kontrowersyjnego krakowskiego adwokata. Zapamiętany zostanie jako czyściciel po epoce Zbigniewa Ziobry. Jego decyzje kadrowe dotyczące prokuratury budziły liczne wątpliwości. Można tylko przypuszczać, czy tak prędka decyzja szefa rządu nie wynikła z narastającego wcześniej niezadowolenia z pracy ministra. Dla opinii publicznej jednak dymisja Ćwiąkalskiego ma być sygnałem, że PO takie sprawy jak ta ostatnia traktuje niezwykle poważnie. Bo przez chwilę nad Polską znów przemknął cień "układu".