Dwa tygodnie temu, po bezprecedensowej akcji w Internecie i wobec asysty kamer oraz dziennikarzy, akcja odebrania Bajkowskim dzieci została udaremniona. Wydawało się, że Temida na chwilę przejrzała, a rodzina dostanie szansę wyprostowania oczywiście niesłusznych decyzji sądu. Stało się niestety inaczej.
Środowa egzekucja (bo tak należy z całą świadomością dwuznaczności tego słowa zdarzenie nazwać) wyroku o ograniczeniu władzy rodzicielskiej oraz umieszczeniu dzieci w placówce opiekuńczej została dokonana z zaskoczenia i w warunkach uwłaczających ludzkiej godności. Trójkę dzieci zabrano siłą ze szkoły w czasie lekcji i na dodatek bez zachowania koniecznej w takich sytuacjach dyskrecji. Brakowało tylko antyterrorystów w kominiarkach.