Reklama

Krzysztof Kozłowski. Gliniarz z "Tygodnika"

To nie był łatwy facet. Był człowiekiem surowym, poważnym, momentami szorstkim. Jakże różnił się od Jerzego Turowicza, którego legendarny uśmiech rozbrajał tyle spraw.

Turowicz był duszą i pewnie mózgiem Tygodnika Powszechnego, „Kozioł" zdawał się stać na straży, chronić redakcję przed inwazją wszystkich ciemnych sił. Robił co mógł; osobną sprawą jest z jakim skutkiem. Redagowany przez niego „Obraz tygodnia", boczna, newsowa kolumna w Tygodniku była pewnie skuteczniejszym instrumentem zwarcia z komuną, niż Tygodnik Mazowsze.

Kozłowski tak dobierał informacje, że cenzura musiała je zdejmować, kolumna więc raziła częstymi, wyraźnie zaznaczonymi ingerencjami cenzorskimi. Był to najwyraźniejszy w sferze oficjalnej prasy po stanie wojennym dowód na to w jakim świecie żyjemy. Do dziś – za tę robotę – jestem Mu wdzięczny.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama