Wiadomo było, że taka publikacja wywoła w Polsce reakcję. Posypią się pytania do polskich władz, namnożą się komentarze, oskarżenia. Krótko mówiąc – wzrośnie temperatura polityczna. I znowu będzie to efekt działania Moskwy, lubującej się w grach politycznych w państwach, które kiedyś miała pod butem.
Nie wiadomo natomiast, jak taki tekst powstaje? Przecież nie każdy prowokujący sąsiadów artykuł redaguje Kreml. Ten opublikowały „Izwiestia". A jest to – co może być jakimś tropem – gazeta, która miała w ostatnich latach wśród właścicieli firmy z Kremlem kojarzące się jednoznacznie. Takie jak Gazprom, Sogaz lub Bank Rossija, w którym ponoć – to kluczowe słowo, bo to rosyjska tajemnica tajemnic – udziały ma Władimir Putin.