Reklama

Schetyna pomógł Gowinowi

Decyzja Grzegorza Schetyny o tym, że nie będzie kandydował na szefa Platformy to dla Donalda Tuska zła wiadomość. I to z trzech powodów naraz.
Michał Szułdrzyński

Michał Szułdrzyński

Foto: Fotorzepa, Waldemar Kompala Waldemar Kompala

Po pierwsze wygrana Donalda Tuska w wyborach wewnętrznych będzie smakować znacznie mniej słodko, niż gdyby mógł pokonać w nich swego głównego kontrkandydata. Od dawna wiadomo bowiem, że głównym rywalem Tuska jest właśnie Schetyna. Wygrana z nim, byłaby dla Tuska gestem pełnego podporządkowania sobie partii, podporządkowania sobie również tych niezadowolonych z sytuacji w Platformie, którzy od wielu miesięcy skrzykiwali się w „pieczarze", jak nazywano gabinet szefa komisji spraw zagranicznych Grzegorza Schetyny.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama