Reklama

Putin, uczeń Hitchcocka - komentarz Andrzeja Łomanowskiego

Na początku powinno być trzęsienie ziemi, a potem napięcie musi rosnąć ?– taki był przepis słynnego Alfreda Hitchcocka na ?dobry film grozy. Brytyjski geniusz znalazł pojętnego ucznia w Rosji – Władimira Putina.
Andrzej Łomanowski

Andrzej Łomanowski

Foto: Fotorzepa/Andrzej Bogacz

W ciągu ostatnich tygodni trzęsienia ziemi idą na zmianę z rosnącym napięciem. Na szczęście są też chwile oddechu. Napięcie rośnie – rosyjska armia koncentruje się przy granicy z Ukrainą; i spada – rosyjska armia cofa się znad granicy ?z Ukrainą. Trzęsienie ?ziemi – nie wiadomo, skąd rosyjskie czołgi wjeżdżają ?na Ukrainę. Napięcie spada – Rosja dopuszcza obserwatorów OBWE na dwa ?swoje przejścia graniczne, ?by na własne oczy mogli się przekonać, że nie przechodzą tamtędy transporty z bronią dla separatystów.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama