Reklama

Haszczyński: Inne spojrzenie na Jugosławię

Dotychczas za zbrodnie w rozpadającym się państwie południowych Słowian odpowiadali głównie Serbowie. To serbskich przywódców z Belgradu i Bośni, ze Slobodanem Miloševiciem i Radovanem Karadžiciem na czele, uznano za największych przestępców wojennych współczesnej Europy. I to się zapewne nie zmieni, bo byli wielkimi zbrodniarzami.
Jerzy Haszczyński

Jerzy Haszczyński

Foto: Fotorzepa, Waldemar Kompała

Ewoluować może natomiast ocena wojen jugosłowiańskich. Pojawiła się bowiem szansa, że Serbowie nie będą żyli dalej w przeświadczeniu, że świat zachodni uważa ich za jedynych sprawców.

Taka ocena jest niewłaściwa, bo inne narody dawnej Jugosławii nie były bez winy (ich pojedynczy przedstawiciele zostali zresztą postawieni przed wymiarem sprawiedliwości, jak chorwacki generał Ante Gotovina). Niedobrze wróży to też przyszłości Bałkanów Zachodnich. Największy kraj w regionie, Serbia, jest bowiem chwiejny politycznie, raz prozachodni, raz promoskiewski, i podatny na radykalizację – bo trawi go poczucie niesprawiedliwie przypisywanej winy za całe wojenne zło.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama