To kolejna w ciągu ostatnich 48 godzin akcja CBA związana z Banasiem.
Śledczy osaczają Mariana Banasia
19 stycznia rano do mieszkań Mariana Banasia w Warszawie i Krakowie oraz - jak podawał Onet - do mieszkania córki szefa NIK w Krakowie weszli agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Prowadzone na miejscu czynności miały mieć związek ze śledztwem dotyczącym oświadczeń majątkowych szefa NIK.
Czytaj także:
Krzyżak: Czołgi CBA kontra "Pancerny Marian"
Kacprzak: Ścigany Marian Banaś: plan C czy już D
W mediach pojawiły się również informacje o zatrzymaniu syna Mariana Banasia. Jak ustaliła "Rzeczpospolita", nie było to prawdą.
Kilka godzin później agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego pojawili się w siedzibie Najwyższej Izby Kontroli.
Dowiedz się więcej:
CBA kontynuuje kontrole. Agenci w siedzibie NIK
Początkowo nie zostali wpuszczeni do gabinetu Mariana Banasia, choć przyjechali z nakazem przeszukania. Pełnomocnik prezesa NIK zwracał uwagę na obowiązujący immunitet.
Gdy agenci CBA byli w NIK okazało się, że pracownicy NIK prowadzą kontrolę w siedzibie Prokuratury Krajowej. Informację o przeprowadzonej kontroli potwierdził oficjalnie szef Departamentu Porządku i Bezpieczeństwa Wewnętrznego NIK, Marek Bieńkowski. Z informacji uzyskanych przez TVN24 wynika, że wizyta kontrolerów była uzgodniona w zeszłym tygodniu.