Reid Wiseman, Victor Glover, Christina Koch i Jeremy Hansen, czworo astronautów, którzy uczestniczą w misji Artemis II, 6 kwietnia wieczorem znaleźli się w odległości ok. 406 764 km od Ziemi. Nigdy w historii ludzkości żaden człowiek nie znalazł się tak daleko od rodzimej planety. Członkowie misji Artemis II poprawili liczący ponad 50 lat rekord ustanowiony w czasie misji Apollo 13. W 1970 roku członkowie tamtej misji znaleźli się 400 171 km od Ziemi.

Czytaj więcej

Astronauta z Artemis II o utracie łączności z Ziemią. „Odmówiłem modlitwę”

Misja Artemis II to krok na drodze do powrotu człowieka na Księżyc

Orion z astronautami na pokładzie w nocy z 6 na 7 kwietnia (czasu polskiego) okrążył Księżyc i obecnie znajduje się już w drodze powrotnej na Ziemię. Statek będzie wracał na naszą planetę cztery dni, a astronauci mają wylądować na wodach Oceanu Spokojnego, u zachodniego wybrzeża USA ok. 20.07 czasu wschodniego 10 kwietnia (w Polsce będzie już 11 kwietnia, godzina 2.07).

Misja Artemis II stanowi ważny etap w planach powrotu człowieka na Księżyc (ostatni raz ludzie stanęli na powierzchni Księżyca w 1972 roku). W 2028 roku na Księżycu mają wylądować członkowie misji Artemis IV. Jak dotąd po Księżycu chodziło (w latach 1969-1972) 12 astronautów (wszyscy z USA). 

NASA pokazuje zdjęcia wykonane przez astronautów uczestniczących w misji Artemis II

Teraz NASA publikuje wykonane przez astronautów zdjęcia. Na jednym widać, jak Księżyc przesłania Słońce – a o obecności naszej gwiazdy w kadrze świadczy tylko okalająca naturalnego satelitę Ziemi aureola. 

O momencie, w którym Księżyc zasłonił Słońce, mówił jeden z uczestników załogi, Victor Glover, już po tym, jak załoga Oriona odzyskała łączność z Ziemią po tym, jak utraciła ją na ok. 40 minut w czasie, gdy statek „przechodził” za Księżycem. – Słońce chowa się za Księżycem, a korona jest wciąż widoczna, jest jasna i tworzy niemal aureolę wokół całego Księżyca – mówił astronauta, relacjonując to, co widzi za oknem kapsuły. 

Na drugim miejscu, wykonanym po niewidocznej z Ziemi, ciemnej stronie Księżyca, widać tzw. wschód Ziemi – czyli wyłaniającą się zza horyzontu Księżyca naszą planetę.

Glover mówił, łącząc się z Ziemią, że zaledwie kilka sekund po tym, jak Słońce schowało się za Księżycem, widać było jasną Ziemię. – Ziemia była tak jasna, a Księżyc był jak zawieszony tuż przed nami – opisywał Glover. – Ta ciemna kula przed nami, nie całkowicie czarna, raczej szara, zlewająca się z czernią kosmosu. A za nią widzimy gwiazdy i planety – mówił.

– Wow, to jest niesamowite – podsumował astronauta. Jak dodał, to, co astronauci widzą obecnie jest „naprawdę trudne do opisania”.

Na kolejnym opublikowanym zdjęciu widać basen Orientale, wielopierścieniową strukturę powstałą po zderzeniu Księżyca z planetoidą. Na godzinie 10 widać dwa mniejsze kratery, którym załoga Artemis II chce nadać nazwy Integrity i Carroll. Ten drugi krater astronauci chcą ochrzcić na cześć zmarłej żony dowódcy misji Reida Wisemana, która przed kilku laty zmarła po walce z nowotoworem. 

Wcześniej NASA opublikowała m.in. zdjęcie Księżyca wykonane w czasie zbliżania się do niego statku Orion z astronautami. Na zdjęciu po prawej stronie widać jasną stronę Księżyca, a po lewej – ciemną, niewidoczną z Ziemi.