Z tego artykułu się dowiesz:
- Jakie zmiany wprowadzają nowe stawki celne na przesyłki międzynarodowe do USA?
- Dlaczego zasada „de minimis” przestaje obowiązywać i jakie ma to konsekwencje?
- Jakie reakcje na nowe przepisy wykazują światowe firmy kurierskie?
- Jakie zmiany przewidują eksperci w zakresie globalnych trendów zakupowych online?
Kończy się blisko stuletni „okres nietykalności tanich przesyłek” – decyzja prezydenta USA o objęciu paczek z towarami wprowadzanymi na amerykański rynek wysokimi cłami to dla branży e-commerce prawdziwy szok. Najboleśniej odczują to chińscy sprzedawcy, ale eksperci wieszczą globalną rewolucję w tej branży. Dlaczego?
Koniec zasady „de minimis”
Przez ostatnie dekady amerykańscy konsumenci zamawiali produkty z całego świata bez obaw o cła, o ile ich wartość nie przekraczała 800 dol. Te zasady, znane jako „de minimis”, to powszechna reguła (podobnie jest w Polsce), tyle że ta luka napędzała ekspansję tanich platform e-commerce z Chin, takich jak Shein, Temu czy AliExpress. To głównie one bez przeszkód wprowadzały na amerykański rynek odzież, elektronikę czy meble, omijając systemy ceł i podatków od droższych przesyłek. Donald Trump jednym ruchem ucina ten biznes. Od teraz każda paczka spoza USA – bez względu na wartość – będzie podlegać cłu na poziomie od 10 do 50 proc., zależnie od kraju wysyłki. W niektórych przypadkach przez kolejnych sześć miesięcy mogą obowiązywać jednolite opłaty w przedziale 80–200 dol.
Czytaj więcej
Bruksela proponuje nałożenie ceł na małe przesyłki i wzmożoną kontrolę ich zawartości. To akcja wymierzona w chińskie giganty handlu internetowego...
Jak informuje CNN, decyzja ta zrewolucjonizuje ceny i dostępność globalnych produktów dla amerykańskich odbiorców.
Chaos w logistyce, kurierzy wstrzymują paczki
Wielkie światowe firmy kurierskie błyskawicznie zareagowały na nowe przepisy, zawieszając przesyłki do USA. Zrobili to m.in. operatorzy z Europy, Japonii, Australii, Tajwanu oraz Meksyku. Na taki ruch zdecydowała się również Poczta Polska (PP). Wszyscy wskazują na trudności z dostosowaniem się do „nowych regulacji logistycznych”.
Czytaj więcej
Prezydent Donald Trump w zeszłym tygodniu zawiesił lukę w globalnym handlu, umożliwiającą bezcłowy wwóz mniejszych paczek do Ameryki. Zamyka to fur...
Jednym z wyjątków jest amerykański UPS, który zapewnia, że jest gotów na te zmiany i nie przewiduje zatorów w dostawach. Również niemiecki DHL Express podaje, że odprawa celna jest wciąż możliwa, a transport przesyłek jest „nadal realizowany zgodnie z obowiązującymi przepisami”. Polski oddział DHL informuje, że klienci mogą korzystać z usług zarówno w przypadku przesyłek komercyjnych, jak i prywatnych, z zachowaniem pełnej zgodności z nowymi regulacjami celnymi.
– Mimo globalnych zmian w przepisach celnych, zapewniamy naszym klientom pełną dostępność usług i bezpieczny transport przesyłek – zarówno prywatnych, jak i biznesowych do USA. Jesteśmy gotowi na nowe regulacje i działamy zgodnie z nimi – mówi Edwin Osiecki, wiceprezes ds. sprzedaży w DHL Express w Polsce.
Z kolei Susan Thomas z amerykańskiej służby celnej przekonuje w rozmowie z CNN, że systemy są w pełni przygotowane na płynne wdrożenie nowych przepisów, a partnerzy kurierscy i pocztowi otrzymali jasne wytyczne, jak zapewnić zgodność z nowymi wymogami.
Czytaj więcej
Do odwołania Poczta Polska zawiesiła od poniedziałku, 25 sierpnia, wysyłanie do Stanów Zjednoczonych niektórych przesyłek. Wyjątkiem są listy niere...
Poczta Polska jednak 25 sierpnia do odwołania zawiesiła wysyłanie do Stanów Zjednoczonych niektórych przesyłek. Wyjątkiem są listy nierejestrowane, bez jakichkolwiek towarów oraz przesyłki z dokumentacją.
– Poczta Polska na bieżąco monitoruje sytuację wraz z partnerami z Europy. Gdy tylko będzie to możliwe, natychmiast wznowimy przyjmowanie przesyłek z towarami do USA – napisała parę dni temu w oświadczeniu PP.
Cios w konsumenta, szansa dla lokalnych firm
Amerykańskie rozporządzenie wykonawcze „zawieszające zwolnienie z cła de minimis dla wszystkich krajów” wchodzi w życie w piątek, 29 sierpnia. Administracja Trumpa sugeruje, że to szansa dla amerykańskich małych firm. W praktyce zamknięcie opcji „de minimis” to jednak też cios dla konsumentów za oceanem.
Faktem jest, że dla wielu małych, lokalnych podmiotów, cła oznaczają długo wyczekiwane wyrównanie szans. Tak to widzi przynajmniej Steve Raderstorf, współwłaściciel Scrub Identity z Indianapolis, który – cytowany przez CNN – liczy, że wysokie cła pozwolą mu walczyć z sieciami „mega-detalistów” i zagranicznymi producentami, którzy dotąd korzystali ze zwolnienia w ramach zasady „de minimis”.
Czytaj więcej
DHL Express, oddział niemieckiej Deutsche Post, poinformował, że zawiesi globalne przesyłki business-to-consumer o wartości ponad 800 dolarów do os...
Według raportu Coalition for a Prosperous America w 2022 r. giganci e-commerce, jak Amazon czy Walmart wygenerowali setki miliardów dolarów przychodów dzięki sieciom sprzedawców korzystających ze zwolnienia z ceł. Małe firmy, które dotąd musiały płacić cła za każdy importowany produkt, teraz wierzą w równą konkurencję.
Od momentu objęcia Chin i Hongkongu wyższymi stawkami celnymi, liczba przesyłek spełniających dawne warunki „de minimis” spadła z 4 mln dziennie do zaledwie 1 mln. Raderstorf nie ukrywa, że zmiany mogą skutkować wzrostem cen, ale jest przekonany, że nowe przepisy nakłonią Amerykanów do powrotu do lokalnych sklepów i wsparcia rodzimych przedsiębiorców.