Reklama

Mniej niż połowa Polaków zwraca uwagę na cenę przy zakupach

W miarę jak spada tempo inflacji coraz mniej osób deklaruje, że cena jest głównym czynnikiem, jaki biorą pod uwagę na zakupach. Mocniej patrzą na markę czy lokalność produkcji.
Mniej niż połowa Polaków zwraca uwagę na cenę przy zakupach

Foto: Adobe Stock

Obecnie 39 proc. Polaków w kontekście kryteriów wyboru towarów na zakupach wymienia cenę, podczas gdy jeszcze w 2022 r. było to ponad 50 proc. – to wynik kwietniowej edycji badania Current Consumer Mood firmy GfK – An NIQ Company, który „Rzeczpospolita” poznała jako pierwsza.

– Przed wybuchem pandemii wyraźnie widać było, że na wybory konsumenckie zaczynają wpływać trendy proekologiczne, dbałość o zdrowie, a także aspekt lokalności. Później świat zupełnie się zmienił, kluczowe stało się dla nas bezpieczeństwo, a następnie dwucyfrowa inflacja uwypukliła znaczenie niskiej ceny – mówi Dominika Grusznic-Drobińska, director marketing & consumer intelligence w GfK – an NIQ Company. – Do stanu z roku 2019 najpewniej już nie wrócimy, ale jak na dłoni widać, że kilkumiesięczny okres stabilizacji w gospodarce jest dla polskich konsumentów wystarczający, by znów mocniej dopuścili oni do siebie inne kryteria niż cena. Produkty lokalne, zdrowe i te, które najbardziej lubimy ponownie częściej zagoszczą w naszych koszykach.

Czytaj więcej

Mają dość Biedronki i Lidla. Sojusz handlowy dużych sieci

Na co zwracamy uwagę na zakupach

Cena jest wciąż najważniejsza, ale już 34 proc. wybiera towary na podstawie ich kryteriów zdrowotnych, a 32 proc. kieruje się ulubioną marką.

Reklama
Reklama

Nastawienie konsumentów nie dziwi, a jest głównie efektem stopniowo wyhamowującej inflacji. Ogólnie rzecz biorąc, od kilku miesięcy obserwujemy spadkowy trend w zakresie dynamiki wzrostu cen – w marcu br. było to 2,1 proc. rok do roku, w lutym – 3,9 proc., a w styczniu – 4,8 proc. Ceny wzrastają, ale w coraz mniejszym stopniu, uważa dr Robert Orpych, Uniwersytet WSB Merito, powołując się na badanie indeks cen, jakie te uczelnie wykonują co miesiąc wraz z firmą UCE Research. – Fakt, że w kwietniu ceny (wzrost o 2,4 proc. r./r.) nie ukształtowały się zgodnie z tym trendem nie przesądza jeszcze w moim przekonaniu o wyhamowaniu tego trendu. Kluczowe będą kolejne pomiary w następnych miesiącach. Gdyby sytuacja powtórzyła się w kolejnym miesiącu, wtedy będzie można już mówić o odwróceniu trendu – dodaje.

Ekspert zauważa, że wzrost cen w pierwszym kwartale 2024 r. mieścił się w przedziale od 2,1 do 4,8 proc. – Zatem ostateczny odczyt na koniec kwietnia na poziomie 2,4 proc. mieści się w tym przedziale. Z drugiej strony poziom cen w kwietniu fluktuował bowiem w połowie miesiąca wzrost cen oszacowano na poziomie 3,2 proc. – dodaje.

Trudno powiedzieć, czy taki trend się utrzyma i czy, jeśli ceny zaczną znów rosnąc mocniej, konsumenci nie zmienia nastawienia. Wynika to z faktu, iż 1 kwietnia 2024 r. nastąpił powrót podstawowej, 5-proc. stawki VAT na wybrane produkty żywnościowe, co oczywiście nie pozostało bez wpływu na poziom cen na półkach sklepowych. I ceny wzrosły. W drugiej połowie miesiąca nastąpiło istotne wyhamowanie dynamiki, co jest spowodowane przede wszystkim bardzo dużą konkurencją na rynku spożywczym, a w niektórych przypadkach wręcz wojną cenową pomiędzy sieciami handlowymi, która to nasiliła się w ostatnim okresie.

Czytaj więcej

W dekadę zniknie dwie trzecie e-sklepów

Niebawem znów może być drożej

- Dyskonty ponownie po świętach zaostrzyły walkę na ceny. Widać to było m.in. po ich zewnętrznej komunikacji, gdzie często był podnoszony argument, że nie będą podnosić cen o powracający VAT. I to w dużym stopniu się sprawdziło – oczywiście na korzyść konsumentów. Tyle tylko, że w mojej opinii ceny „chwilowo” i „sztucznie” zostały wyhamowane – mówi Robert Biegaj, ekspert rynku z Grupy Offerista. – Podwyżki będą najprawdopodobniej rozłożone w dłuższym czasie, przez co konsument albo w ogóle tego nie zauważy albo zauważy to z dużym opóźnieniem. Taki stan może potrwać nawet kilka miesięcy. I na dobre zacznie się już od maja. Finalnie ceny na pewno zostaną podniesione o ten VAT, bo sklepy – nawet te największe nie mogą do tego dokładać. A jeśli już to robią, to z pewnością kompensują sobie to w innym miejscu.

– Ten rok zapowiada się bardzo ciekawie, mamy mocne uderzenie popytu – zauważa ekonomista Marek Zuber, analityk rynków finansowych Akademii WSB. – W okresie od połowy 2022 do połowy 2023 roku mieliśmy do czynienia ze spadkiem realnych wynagrodzeń, więc możliwości zakupowe spadły. Było to odczuwalne w branży gastronomicznej, ponieważ gospodarstwa domowe ograniczyły wydatki w tym obszarze – dodaje w kontekście indeksu opracowywanego wspólnie z Pyszne.pl.

Reklama
Reklama

Wzrosły możliwości zakupowe Polaków

Wynika z niego choćby to, że za przeciętne wynagrodzenie statystyczny Polak może dzisiaj kupić 223 pizze w miesiącu, a 5 lat temu było to 202. Zatem koniec zeszłego roku i początek obecnego to widoczny wzrost możliwości zakupowych Polaków. – Zmianę przyniósł przede wszystkim początek tego roku. W lutym i marcu odnotowaliśmy ponad 10-proc. realny wzrost wynagrodzeń w sektorze przedsiębiorstw oraz 20-proc. w przypadku płacy minimalnej. Podwyżki w budżetówce, utrzymanie transferów, zwiększenie 500+ do 800+ to także czynniki wpływające na zwiększenie popytu, również w branży gastronomicznej – dodaje Marek Zuber.

W innych sektorach też widać optymizm, co pokazują choćby plany sieci Jula, informującej o dwucyfrowym wzroście sprzedaży. Firma utrzymuje stabilny rozwój w Polsce, w tym roku otwarte zostaną trzy sklepy, na 2025 r. zaplanowano kolejne lokalizacje.

– Przed nami kolejne otwarcia, w tym także w Kielcach, gdzie z przyczyn od nas niezależnych musieliśmy zamknąć jeden z naszych sklepów, właściciel obiektu zmienia koncept galerii, a nam skończyła się umowa najmu – mówi Arnold Brzeziński, country operations manager w Jula Poland.

Handel
Electrolux zwalnia w Polsce nie tylko w fabrykach. Cięcia w centrum usług
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Handel
Action i Pepco podgryzają Lidla i Biedronkę. Niezwykła popularność w Polsce
Handel
Policja weszła do Allegro. UOKiK bada możliwe nadużycia rynkowe
Handel
Nowe cła USA uderzą w Kanadę? Minister finansów nie ma złudzeń
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama