Handel między USA i Rosją osiągnął nowy najniższy poziom po wprowadzeniu sankcji i w lipcu 2023 r. wyniósł 277 mln dolarów. To 11 razy mniej niż w lutym 2022 roku. Świadczą o tym dane US Census Bureau, analizowane przez gazetę RBK.

W 2021 roku Stany Zjednoczone znalazły się na piątym miejscu wśród największych partnerów handlowych Rosji. Wymiana w lipcu 2023 r. była prawie 13 razy mniejsza niż w tym samym miesiącu 2021 roku. 

Czytaj więcej

Ukraina pozwie Polskę, Słowację i Węgry. Ograniczy import naszych warzyw i owoców

Handel odbywa się głównie w jedną stronę - dostawy z Rosji stanowią 90 proc. obrotów. Sankcje spowodowały, że eksport ze Stanów Zjednoczonych spadł w lipcu 2023 r. do 36 mln dolarów. Amerykanie kupują w Rosji trzy kategorie wciąż dozwolonych towarów - paliwo jądrowe, nawozy sztuczne i platynowce (pallad, platyna, rod). W ciągu siedmiu miesięcy tego roku Stany Zjednoczone zaimportowały z Rosji towary o wartości 3 miliardów dolarów, z czego 2,5 miliarda dolarów pochodziło od tych grup.

Paliwo nuklearne, nawozy mineralne i metale z grupy platynowców nie podlegały amerykańskim sankcjom, w przeciwieństwie do rosyjskiej ropy i produktów naftowych, diamentów i owoców morza. Biały Dom stosuje nie tylko sankcje, ale i zaporowe cło, by wymusić na swoich firmach rezygnację z importu z Rosji. Np. cło w wysokości 35 proc. obowiązuje na import z Rosji stali, niektórych rodzajów wyrobów aluminiowych, gumy i drewna. Import metali żelaznych z Rosji do Stanów Zjednoczonych spadł niemal do zera.

Najbardziej dziwią zakupy paliwa jądrowego z Rosji. Amerykanie mający najwięcej reaktorów, mają też rozwinięty przemysł produkcji paliwa, a na terenie Europy - zakłady w Szwecji zaopatrujące m.in. ukraińskie siłownie jądrowe. W tej sytuacji jedynym wytłumaczeniem kontynuowanych zakupów rosyjskiego paliwa jest jego dumpingowa cena. A także brak zgody wewnątrz UE na obłożenie sankcjami rosyjskiego Rosatomu. Tylko to pozbawi Kreml kolejnego źródła finansowania wojny.