Według danych GfK w Polsce jest mniej gospodarstw domowych posiadających dzieci niż tych z psem – wynika z opracowania, które „Rzeczpospolita” poznała jako pierwsza. W efekcie rynek karm dla zwierząt z każdym rokiem rośnie i według danych z Panelu Gospodarstw Domowych GfK Polonia jego wartość w okresie marzec 2022 – luty 2023 przekroczyła już 731 mln złotych.
Rynek karm dla psów z potencjałem
– Jeśli tylko domowy budżet na to pozwala, staramy się wybierać dla zwierząt produkty najlepszej jakości. Ponadto stale rośnie liczba gospodarstw domowych, które sięgają po gotowe, profesjonalne produkty dla psów i kotów – mówi Jakub Dubniak, konsultant w Panelu Gospodarstw Domowych GfK Polonia.
Firma podaje, że przeciętny właściciel psa wydaje rocznie średnio 292 złote na jedzenie dla pupila. Nieco więcej przeznacza na karmę suchą niż mokrą i najchętniej zaopatruje się w opakowania poniżej 5 kg. Z kolei na karmę dla kotów Polacy wydają więcej, to średnio 393 zł w ciągu roku. Zdecydowanie dominuje tu karma mokra, głównie w opakowaniach typu saszetki czy puszki. – Produkty tego typu stanowią ponad połowę wartości kupowanej karmy dla kotów. Największymi producentami w tym przypadku są Mars oraz Nestle – dodaje Jakub Dubniak.
Czytaj więcej
Karma dla zwierząt domowych należy do produktów, których ceny rosną najmocniej. To zła wiadomość dla właścicieli psów i kotów. Polski rynek karmy n...
Choć wiodącym kanałem zakupów karm są dyskonty, to akurat w tym przypadku bardzo ważny jest także kanał zakupów internetowych, gdzie koszyk zakupowy jest ponad pięć razy większy niż w przypadku dyskontów.
Potwierdzają to sprzedawcy. – To jedna z najdynamiczniej rozwijających się podkategorii, o czym świadczy fakt, że podwoiła się liczba sprzedających – mówi Marcin Gruszka, rzecznik Allegro. Segment, który rozwija się najdynamiczniej, to karmy dla psów i kotów, a w nich absolutnym bestsellerem są mokre karmy dla kotów.
Walka na promocje
Trudno się dziwić skali zainteresowania polowaniem na wszelkiego typu okazje, ponieważ karmy dla zwierząt są w tym roku w czołówce najmocniej drożejących kategorii, jeśli chodzi o podstawowe produkty spożywcze i chemiczne. Z cyklicznego badania Indeks Cen autorstwa UCE Research oraz Uczelni WSB Merito wynika, że tylko w maju karmy dla zwierząt zdrożały o 31,9 proc. Jest to jednak i tak mniej niż w miesiącach wcześniejszych – w kwietniu było to niemal 50 proc., podobnie w marcu.
– Główną przyczyną malejącej dynamiki w zakresie zmian cen karmy dla zwierząt są spadek kosztów produkcji wynikający z niższych cen energii – mówi Hubert Gąsiński z Uczelni WSB Merito w Warszawie.
Czytaj więcej
Wraz z inflacją rosną koszty u weterynarza. Na leczenie kota czy psa trzeba wydać często nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych. Czy pomóc mogą tu ube...
– Wydaje się pewne, że ten trend pozostanie z nami na dłużej z uwagi ustabilizowanie się światowych rynków w zakresie wszystkich nośników energii – dodaje.
Sklepy też walczą o klientów w tej perspektywicznej kategorii. – Sprzedaż karm dla psów i kotów rośnie, w tym roku o ponad 30 proc. w stosunku do analogicznego okresu w roku poprzednim – mówi Agata Biernacka, kierownik działu komunikacji i PR sieci Aldi w Polsce. – Większy wzrost zainteresowania odnotowuje karma dla psów. Klienci naszych sklepów chętnie korzystają z zakupu karm dla psów i kotów w trakcie promocji – dodaje.
Karma dla psa z dyskontu
O klientów wydających coraz większe sumy na swoich czworonożnych ulubieńców zabiegają obecnie wszystkie formaty sklepów, także sieci drogerii czy sklepów specjalistycznych.
Choć zdaniem polityków partii rządzącej, jeśli chodzi o wzrost cen, najgorsze mamy za sobą, to konsumentów trudno jest do tak optymistycznego podejścia przekonać. 90 proc. z nas ostrożnie podchodzi do wydatków, a niemal co drugi chce mniej wydawać na ubrania czy kosmetyki – wynika z najnowszego badania firmy EY.
Czytaj więcej
Zmiany w żywieniu i chęć minimalizowania wpływu na środowisko dotykają również domowych pupili. Po wegańskich karmach pojawia się alternatywa z bia...
Dane są coraz gorsze, w marcu 31 proc. badanych negatywnie oceniało swoją sytuację, co w porównaniu z poprzednią edycją z maja 2022 r. oznacza wzrost o 20 pkt proc. Co więcej, aż 35 proc. ankietowanych pesymistycznie patrzy w przyszłość.
W efekcie ponad 50 proc. konsumentów kupuje tylko niezbędne artykuły, a 90 proc. wprost mówi o ostrożnym podejściu do wydatków. Do tego aż 91 proc. badanych szuka tańszych miejsc do zakupów, co powoduje napływ konsumentów do sklepów typu dyskont tak spożywczych jak i przemysłowych.