Handel nie pozbędzie się skupów szklanych jednorazowych butelek, za to producenci żywności nie doprowadzili do usunięcia zapisu wprowadzającego wielu operatorów. Zostawienie szkła w systemie chwalą eksperci od gospodarki obiegu zamkniętego.

Szkło zostaje

Projekt ustawy o zmianie ustawy o gospodarce opakowaniami i odpadami opakowaniowymi oraz ustawy o odpadach (UC98) jest po konsultacjach publicznych. Lobbyści branży handlowej nie doprowadzili do rezygnacji z włączenia do systemu szkła. Polska Izba Handlu walczyła jednak z rozmachem, np. publikując wysyłane do rządu apele, pod którymi podpisało się 17 organizacji, od producentów wódki po plantatorów jagody kamczackiej. Finalnie jednak, jak dowiedziała się „Rzeczpospolita” w Ministerstwie Klimatu, resort nie wyłączy szkła z kaucji.

– Wprowadzenie systemu kaucyjnego obejmującego jednorazowe opakowania szklane byłoby nieproporcjonalnym obciążeniem dla MSP branży handlu w Polsce oraz w rezultacie pogorszyłoby ich pozycję wobec międzynarodowych sieci dyskontów – komentuje te informacje Maciej Ptaszyński, wiceprezes PIH.

Czytaj więcej

Trwa wielki spór o kaucje za butelki i puszki

Jednak szkło w systemie kaucyjnym ma zwolenników niemal na całym rynku. – Szkło jest częścią większości systemów kaucyjnych w Europie, ponieważ system jest tym bardziej efektywny, im więcej frakcji zawiera – jest tańszy do stworzenia i zbiera więcej materiałów – mówi Anna Sapota, wiceprezes Grupy Tomra, producenta maszyn do gospodarowania odpadami. Przypomina, że z kaucją za butelki radzi sobie tysiące sklepów w całej Europie. Co ważne, choć wszyscy się zgadzają, że szkło już zbiera się nieźle, bo na poziomie 65 proc., to – zdaniem Sapoty – dzięki systemowi kaucyjnemu możemy dobić do 90 proc. poziomu zbiórki.

Entuzjazmu nie wykazuje Konrad Nowakowski, prezes Polskiej Izby Odzysku i Recyklingu Opakowań. – Wprowadzenie szkła do sytemu kaucyjnego nie jest obowiązkowe i znacząco nie wpłynie na poziomy recyklingu – uważa. Jego zdaniem szkło w systemie kaucyjnym zwiększy poziom recyklingu do 85 proc., ale taki poziom byłby już dziś możliwy dzięki lepszej segregacji. – Kaucje na butelki szklane nie przełożą się na wzrost jakości stłuczki szklanej, ponieważ dziś jej doczyszczanie jest już skuteczne, za to system depozytowy dla butelek szklanych jest dużym wyzwaniem logistycznym i inwestycyjnym – twierdzi Nowakowski.

Więcej kłopotów

Jeden z dużych producentów piwa przekazał nam nieoficjalnie, że szkło jest dla ich branży ważne, ale priorytetem jest jednak sprawny system. – Kluczowe jest, by był jeden operator, a z frakcji – plastik i puszka. Jeśli system nie będzie dobrze ułożony, to nie zadziała – mówi nasz rozmówca. Tymczasem tu nie ma żadnych zmian i resort klimatu utrzymał wielu operatorów, co według producentów żywności jest korzystne dla jednej z sieci dyskontów.

Na ostatniej prostej pojawił się też nowy problem. Resort klimatu tak zmienił inną ustawę – o obowiązkach przedsiębiorców w zakresie gospodarowania niektórymi odpadami – że zbiórkę butelek zostawił tylko wprowadzającym lub organizacjom odzysku. Według producentów żywności wyklucza to powstanie systemu kaucyjnego.

– Producenci żywności już dziś musieliby inwestować w organizacje odzysku, by zbierały dla nich butelki PET w ilościach wskazanych przez ustawę. Te organizacje nie będą jednak w systemie kaucyjnym, a za dwa lata nagle pojawi się system kaucyjny z operatorem – mówi Andrzej Gantner, dyrektor Polskiej Federacji Producentów Żywności. Producenci nie będą chcieli za dwa lata znowu inwestować w operatorów systemu kaucyjnego. A brak zapisania się grozi karą. – Zbieranie butelek plastikowych przez system organizacji odzysku czy kaucyjny wymaga dużych wstępnych nakładów, które przy proponowanym w ustawie rozwiązaniu będą tylko niepotrzebnymi stratami, całkowicie zniechęcającymi do zbudowania sytemu kaucyjnego – twierdzi Gantner.