Sprzęt AGD to jedna z polskich specjalności eksportowych, ale ten rok po dobrym początku dla branży przynosi kolejne wyzwania. Produkcja wytworzona w czerwcu to tylko 1,6 mln szt., o 25 proc. mniej niż rok temu. Największe spadki widać w przypadku lodówek i piekarników, wyprodukowano ich mniej o 40–50 proc. Jedyną rosnącą kategorią są nadal zmywarki, ale produkcja jest tylko minimalnie wyższa niż przed rokiem – wynika z danych organizacji branżowej Applia Polska, które „Rzeczpospolita” poznała pierwsza.

Dane pokazują, że produkcja sprzedana jest wyższa niż wytworzona – w pierwszym półroczu 9 proc., co oznacza, że firmy wyprzedają zapasy. Rok temu wynosiły nawet 500 tys. sztuk, teraz ich już nie ma.

Koniec boomu

– Branża reaguje na sygnały o możliwym spowolnieniu popytu nie tylko w Polsce, ale także w innych krajach europejskich. Poziom produkcji to także efekt wciąż utrzymujących się problemów z dostępnością niektórych komponentów – mówi Wojciech Konecki, prezes Applia Polska. – Dane to też efekt odnoszenia do wysokiej bazy z 2021 r., kiedy branża odreagowywała pandemię i ograniczenia – dodaje.

Czytaj więcej

Drożyzna uderza, będziemy ciąć wydatki

Do końca kwietnia eksport w ujęciu ilościowym był 14 proc. niższy niż przed rokiem, wartościowo zaś wyższy 2 proc. (8,4 mld zł), ale to po prostu efekt rosnących cen.

Ponieważ Europa zmaga się z inflacją, a rosnące ceny podstawowych produktów oznaczają ograniczenia w wydatkach na dobra trwałe, branża szykuje się na zmiany. – Symptomy spowolnienia dostrzegliśmy w drugim kwartale bieżącego roku, gdyż w naturalny sposób rosnący poziom stóp procentowych, wzrost cen detalicznych wymuszony istotnym wzrostem kosztów produkcji czy wojna w Ukrainie hamują dynamikę wzrostu popytu i uderzają w marże producentów AGD – mówi Michał Rakowski, członek zarządu ds. finansowych i zasobów ludzkich w Grupie Amica. – Sygnalizowaliśmy wielokrotnie, że wywołany przez pandemię boom na rynku AGD nie będzie zjawiskiem długoterminowym i wzrost rynku wróci do poziomów jednocyfrowych. Z tego powodu odsuwamy w czasie niektóre inwestycje, np. związane z rozbudową mocy produkcyjnych naszej fabryki we Wronkach – dodaje.

Firma podtrzymuje jednocześnie plany ekspansji na kolejne rynki, w tym amerykański, na którym widzi duże szanse do wykorzystania.

W Europie koniunktura słabnie. Whirlpool w niedawnym sprawozdaniu podał, że sprzedaż w regionie EMEA spadła w drugim kwartale 19,5 proc., do niemal 1,1 mld dol., co jest choćby efektem wojny w Ukrainie. – Nasza działalność w regionie osiągnęła dobre wyniki pomimo inflacji kosztów, ciągłych wyzwań związanych z łańcuchem dostaw oraz wpływu wojny w Ukrainie – mówi Gilles Morel, prezes Whirlpool EMEA i wiceprezes wykonawczy Whirlpool Corporation. – Patrzymy w przyszłość i nadal realizujemy naszą strategię – dodaje.

Autopromocja
Specjalna oferta letnia

Pełen dostęp do treści "Rzeczpospolitej" za 5,90 zł/miesiąc

KUP TERAZ

Idzie spowolnienie

Polska jest największym producentem AGD w Europie, więc zakłady najmocniej odczuwają zmiany koniunktury na kontynencie. Najsłabiej, bo 9 proc., spadł eksport na najważniejszy rynek niemiecki, do Francji już o 13 proc., Wielkiej Brytanii 16 proc. Także w Polsce koniunktura słabnie, w czerwcu 3 proc. spadły zakupy sprzętu sieci handlowych, wynik półrocza jest już tylko minimalnie ponad poziom z 2021 r. Import AGD z Chin z kolei wzrósł – ilościowo o 14 proc., a wartościowo 10 proc.

– Mimo symptomów osłabienia koniunktury popyt w kraju wciąż utrzymuje się na wysokim poziomie. Spadek produkcji wynika w większym stopniu z malejącego eksportu, który w przypadku Polski ma dużo większe znaczenie niż sprzedaż krajowa – niektóre ze zlokalizowanych w Polsce fabryk AGD nawet 90 proc. produkcji sprzedają za granicą – mówi Ireneusz Bartnikowski, prezes Solgaz, producenta płyt kuchennych. – Powodem spadków produkcji mogą być przerwane łańcuchy dostaw i problemy z dostępnością niektórych komponentów, a w szczególności procesorów – dodaje.

Czytaj więcej

Jakich smartfonów szukają Polacy? Duże zaskoczenie

Polacy AGD zawsze kupowali bardzo chętnie. I nadal kupują. Co więcej, wyniki naszego rynku u wielu producentów wyraźnie wyróżniają się na tle innych krajów. Widać to choćby po grupie Vorwerk, sprzedawcy urządzeń Thermomix. Polska spółka w 2021 r. osiągnęła rekordowy wzrost sprzedaży 42,8 proc., do 231 mln euro, co jest rekordem w skali całego przedsiębiorstwa. Drugie miejsce zajęły Włochy, z przyrostem sprzedaży na poziomie 16,6 proc., do 170 mln euro, co dało polskiej firmie specjalną nagrodę. – To wyjątkowa forma docenienia świetnych wyników sprzedażowych i budowania silnej pozycji w Polsce – mówił Wojciech Ćmikiewicz, dyrektor generalny Vorwerk Polska.