Ronaldo ma na sobie kuse bokserki, Georgina bikini. To jest zdjęcie, które pokazuje zmiany, jakie zaszły w tym kraju w ciągu ostatnich 5. lat. Zdjęcie zostało zrobione po niekoniecznie udanych dla genialnego piłkarza rozgrywkach Euro 2024.
Pewnie było zwykłą ustawką. Ale idealnie wpisuje się w pomysł saudyjskiego księcia koronnego, Muhammada ibn Salman ibn Abd al-Aziz Al Sauda, nazywanym w Arabii skrótowo MBS. Czyli niespełna 30-letniego człowieka , który de facto rządzi Królestwem. Mieszkający w Arabii cudzoziemcy mówią, że zmiany w tym kraju zachodzą z prędkością światła. Saudyjczycy, że czują się jakby siedzieli na tylnej kanapie w aucie pędzącym z wielką szybkością. I nie mają wpływu na to jak kierowca prowadzi to auto.
Czytaj więcej
Jak polskie firmy mogą osiągnąć sukces biznesowy w państwach Zatoki Arabskiej (Perskiej)? – z Agnieszką Klimczak, trenerką różnic kulturowych oraz...
Plan następcy tronu zakłada wydanie 800 mld dol. na rozwój turystyki
Vision 2030, czyli plan księcia MBS Vision 2030 w największym skrócie zakłada odejście od uzależnienia od ropy naftowej, jako głównego źródła przychodów, postawienie na dywersyfikację, przede wszystkim usługi i turystykę. Ta ostatnia branża, jak na razie przynosi 4,5 proc. saudyjskiego PKB i wypracowują ją przede wszystkim pielgrzymi ciągnący milionami do Mekki. 800 mld dolarów, jakie mają zostać wydane na jej rozwój ma to zmienić. I już zmienia. Te pieniądze mają być wydane między innymi na nowe lotnisko w Rijadzie. W 2030 ma obsługiwać 120 mln pasażerów rocznie, wśród nich ma być 100 mln turystów, do 2050 r. 185 mln.
Czytaj więcej
Od kilku lat Arabia Saudyjska robi wszystko, żeby zaistnieć na mapie świata nie tylko jako wiodąca naftowa potęga, ale kraj otwarty i z wielkim pot...
Niektóre ograniczenia zostały. Ale i tak potrzebny jest zdrowy rozsądek
Atmosfera w samolocie, który za chwilę wyląduje na lotnisku im Króla Chalida w Rijadzie, stolicy Arabii Saudyjskiej w niczym nie przypomina tej sprzed 10 lat. Panie nie przebierają się w pośpiechu w abaje, nie przykrywają włosów hidżabami. To już przeszłość. Wprost przeciwnie, odsłaniają dekolty, bo nawet na podróż lubią założyć cenną biżuterię.
Na ulicy swoboda stroju. Ogranicza ją tylko zdrowy rozsądek, który nie pozwala na pojawianie się szortach i bluzce na ramiączkach. Ramiona powinny być zakryte, ale T-shirt jest jak najbardziej odpowiedni. A przy każdej wizycie w meczecie jest obowiązek założenia abaji.
10 lat temu podczas szczytu OPEC mieszkałam w Hiltonie w Rijadzie. Pan z recepcji odprowadził mnie do pokoju i pokazywał gdzie jest włącznik klimatyzacji i jak się zapala światło w łazience. Zdziwiło mnie wtedy jedno: wszystkie ściany były zasłonięte kotarami, odsunęłam jedną z nich: ściana. Drugą, też ściana. Gdzie jest okno? — pytam. Nie ma okna. To jest pokój dla pań — usłyszałam. Miałam tam mieszkać przez tydzień. Bez okna? Nie ma takiej opcji. Plącząc się w abaji, do której jeszcze nie przywykłam, wróciłam do recepcji. Zmienili mi pokój, na taki z oknem. To był lufcik raczej, ale poddałam się, bo moja koleżanka Włoszka została w swoim „bezokiennym”. Nie lepiej było na ulicach, które przemierzała policja religijna w odkrytych furgonetkach. Kiedy hidżab zsunął mi się trochę z czoła odkrywając kawałek włosów usłyszałam wtedy: Woman, woman, cover yourself!!! Czyli kobieto, zakryj się !!!.
Czytaj więcej
Projektanci mody coraz rzadziej mogą przygotowywać swoje kolekcje zaspokajając wyłącznie własne poczucie piękna. Muszą pamiętać jeszcze o tym, kto...
Jak chodzą ubrane kobiety w Arabii Saudyjskiej?
To wszystko jest już przeszłością mutawowie zniknęli z ulic saudyjskich miast w 2016 roku. A od 2019 kobiety mogą się ubierać tak, jak chcą, oczywiście przy świadomości, że jakieś zasady jednak obowiązują. Mogą też prowadzić samochody. Co 10 lat temu było nie do pomyślenia. I nie muszą mieszkać w „kobiecych” pokojach. Podczas ostatniego pobytu w Rijadzie miałam pokój z oknem i balkonem, a tuż obok znajdował się ogromny basen, w którym (gdyby był na to czas) można byłoby pływać bez ograniczeń w normalnym kostiumie kąpielowym.
Na ulicy Rijadu i innych dużych miast zobaczymy kobiety tak samo w burki, zakrywające wszystko, jak i wydekoltowane panie w różnym wieku. To jest ich wybór. Zdarzają się także widoki par młodych ludzi trzymających się za ręce. On jest w dżelabie, a ona w abaji, ale z odkrytą twarzą.
Czy dla Europejki Arabia Saudyjska, to dobry kraj do życia? — Przede wszystkim bezpieczny. Bez jakichkolwiek obaw można wyjść na ulicę o każdej godzinie — mówi Francuzka Sara zatrudniona w agencji turystycznej jako przewodniczka. Wcześniej pracowała w Libanie, ale razem z narzeczonym wyjechali stamtąd, bo polityka wygnała turystów. On jest Libańczykiem, mają wspólną firmę. I mnóstwo pracy. Oczywiście dla przyjemności wychodzą na miasto późnym wieczorem. To wtedy dopiero zapełniają się ulice, bo temperatura robi się znośna. Powiedzieć, że w ciągu lata, czyli od połowy maja do końca września jest gorąco, to nic nie powiedzieć. Najwyższa zanotowaną temperatura, jakiej doświadczyłam, to 67 stopni. Na słońcu oczywiście.
Czytaj więcej
The Line, część projektu Neom zakładającego stworzenie ekoregionu w Arabii Saudyjskiej, to supermiasto mające mieć formę linii o długości 170 km. P...
Czy to jest dobry kraj na wakacje? To zależy kto czego oczekuje
Nie jest to kierunek tani z ofertą all inclusive, gdzie alkohol leje się strumieniami. Akurat alkohol jest całkowicie zakazany, nawet w najdroższych resortach. Nie wolno go podawać na pokładach samolotów znajdujących się w saudyjskiej przestrzeni powietrznej.
Wyłomem, albo raczej kolejną oznaką postępującej liberalizacji, było otwarcie sklepu z alkoholem w dzielnicy dyplomatycznej Rijadu. I dostępny jest jedynie dla dyplomatów z krajów nie-muzułmańskich. To wielki wyłom, bo zakaz został wprowadzony jeszcze w 1952 roku. Nie mają tam wstępu również osoby, które nie ukończyły 21 lat, nie wolno tam robić zdjęć, a przed zakupami trzeba zostawić nawet telefony w specjalnych schowkach. Każda osoba uprawniona do zakupów ma przyznawany limit 240 punktów. I tak litr ginu, czy whisky, to 6 pkt, a butelka wina — 3 pkt. Litr piwa – 1 punkt. Osoby, które tam były zapewniają, że jest on doskonale zaopatrzony.
Czy Arabia Saudyjska to jest kraj dobry dla biznesu? Zdecydowanie tak
Czy jest w Vision 2030 miejsce dla Firm z Polski? — Jest ! Przeogromne! Ułatwienia wizowe, bezpośrednie loty do Rijadu z Warszawy, to coraz częstsze wizyty przedsiębiorców odkrywających Arabię. Kiedy w ubiegłym roku, przy wsparciu ambasadora Roberta Rostka organizowaliśmy pierwszą w historii prezentację firm IT z Polski przed saudyjskim ministrem technologii internetowych, część uczestników po imprezie po prostu wsiąkła w miasto i jego mieszkańców. Saudyjczycy to gościnni ludzie i trudno się z nimi rozstać. Pytają co mamy, co robimy , jak tam rodzina, jaka jest Polska, co mamy zaoferowania, czy to jest dobre i innowacyjne i czy założymy z nimi joint venture — mówi Antoni Mielniczuk prezes firmy doradczej Mortimer Blum , członek zarządu stowarzyszenia ASEMEA zajmującego się promocją współpracy gospodarczej z krajami Zatoki.
— Saudyjczycy są gotowi na współpracę chyba we wszystkich dziedzinach pod warunkiem, że zaoferujemy im oryginalne technologie i wykażemy się cierpliwością. W Arabii interesy robi się z tymi, którym się ufa, ufa się tym, których się lubi, a lubi się tych, których się zna — dodaje. W rolnictwie potrzebne są technologie upraw, transportu, przetwarzania. W budownictwie technologie dające oszczędności energii w powstających domach, technologie przyśpieszające powstawanie mieszkań hoteli , biur : np budownictwo modułowe. — Saudyjczycy nie chcą tylko kupować produktów czy usług .Chcą mieć partnerów, którzy przyniosą technologie wiedze i doświadczenie. Jednym z najważniejszych obszarów współpracy jest IT. Stąd nasze wysiłki pokazujące Polskę jako hub IT dający prace 600 tysiącom specjalistów — wylicza Antoni Mielniczuk.
Czytaj więcej
W stolicy Arabii Saudyjskiej podano oficjalnie o utworzeniu drugiej linii lotniczej. Riyadh Air będzie młodszą siostrą Saudii z centralą w Dżiddzie.
Tak, można w Arabii Saudyjskiej zrobić karierę
Karierę w saudyjskim biznesie już zrobił Wojciech Orłowski, dyrektor generalny Bateel, firmy zarządzającej luksusowymi restauracjami, kawiarniami i sklepami, znanej ze sprzedawania daktyli.
— Przez ostatnich 17 lat zajmowałem się biznesem w ponad 20 krajach świata, od Meksyku, przez USA, Wielką Brytanię, Francję, Belgię, Indie, Bliski Wchód, aż do Tokio i Hongkongu. Ale to Arabia jest niesamowicie atrakcyjna, jeśli chodzi o przyszłość. Głównym atutem są jej ludzie, których wielu znam od ponad dekady, serdeczni, zdolni, z wizją i wiarą w ambicje na światowym poziomie, niezależnie od statusu społecznego. Tutaj, przygotowywałem cateringi dla Cristiano Ronaldo i organizowałem oprawę wizyty kierowców i zarządu Formuły 1 podczas wyścigów w Dżuddzie — mówi Wojciech Orłowski .
W Arabii nauczył zdrowego podejścia do życia, zrozumiał weganizm i odżywanie bezcukrowe i bezglutenowe. — Dużo zawdzięczam daktylom, które są saudyjskim „dobrem narodowym’’ a połączyły mnie z nimi ludzie i rolnicy. Firma, którą zarządzam, ma ponad 100 tys. palm daktylowych — przyznaje.
W Arabii Saudyjskiej biznes już robi także LOT. Od czerwca 2024 lata z Warszawy do Rijadu 3 razy w tygodniu, a w planach są codzienne rejsy.
—Biorąc pod uwagę, że jest to kierunek zupełnie nowy turystyczny dla turystów z Polski , rejsy do Rijadu cieszą się dużą popularnością. Co istotne Polska stała się także celem turystycznym dla Saudyjczyków. — mówi Krzysztof Moczulski, rzecznik prasowy LOTu.
Kilka liczb przed podróżą do Arabii Saudyjskiej
- E-wiza do Arabii Saudyjskiej kosztuje 530 zł. Jest ważna przez rok, umożliwia wielokrotny wjazd na maksimum 90 dni. Przy wjeździe trzeba również pokazać dowód ubezpieczenia kosztów leczenia.
- Koszt wynajęcia samochodu — od 25 dol/dzień.
- Litr benzyny — 2,40 pln
- Powrotny bilet lotniczy LOT na trasie Warszawa-Rijad — ok 3,6 tys. Tańsza opcja, to np. podróż niskokosztowym saudyjskim Flynas z Wiednia, bądź Berlina — 1,1 tys.