Obniżka oceny wiarygodności kredytowej Polski (z poziomu A- do BBB+) przez Standard & Poor's sprowokowała falę spekulacji, czy dwie konkurencyjne agencje ratingowe pójdą w jej ślady. Obecnie bowiem Polska ma trzy różne ratingi. Łatwo o wrażenie, że co najmniej jedna z agencji myli się w ocenie ryzyka kredytowego związanego z polskimi obligacjami skarbowymi.
– To nie jest nic nadzwyczajnego, że jeden kraj ma trzy różne oceny wiarygodności kredytowej – powiedział jednak w środę na spotkaniu z polskimi dziennikarzami James McCormack, dyrektor Fitch ds. ratingów państw. Tego samego dnia, gdy S&P obniżyła ocenę Polski, agencja Fitch postanowiła podtrzymać ją na poziomie A-. Od tego czasu zdania nie zmieniła. – Nie dokonujemy przeglądów naszych ratingów z powodu decyzji innych agencji – podkreślił McCormack.