Biden i Xi chcą resetu. Niemcy trzymają kciuki

Zaplanowane na ten tydzień spotkanie przywódców USA i Chin może być początkiem łagodzenia napięć geopolitycznych, a to byłoby dobrą wiadomością dla gospodarek europejskich.

Publikacja: 14.11.2023 03:00

Zarówno Xi Jinping, jak i Joe Biden na spotkanie w San Francisco udadzą się z listą ważnych spraw do

Zarówno Xi Jinping, jak i Joe Biden na spotkanie w San Francisco udadzą się z listą ważnych spraw do załatwienia

Foto: SAUL LOEB / AFP

Przełomowym momentem w pogarszających się od lat stosunkach chińsko-amerykańskich może się okazać zaplanowane na środę spotkanie prezydentów Joe Bidena i Xi Jinpinga. Obaj przywódcy, którzy nie rozmawiali twarzą w twarz ani razu od 12 miesięcy (Xi nie odwiedzał USA od sześciu lat), spotkają się przy okazji odbywającego się w San Francisco szczytu APEC, organizacji mającej pogłębiać współpracę gospodarczą między krajami leżącymi w basenie Pacyfiku.

Wzajemne relacje dwóch największych potęg gospodarczych świata podkopała najpierw zainicjowana przez administrację Donalda Trumpa wojna handlowa. Jednak dopiero konsekwencje pandemii Covid-19 oraz inwazji Rosji na Ukrainę sprawiły, że świat stanął na krawędzi rozpadu na dwa bloki gospodarcze.

Pogłębianie się deglobalizacji to problem zwłaszcza dla Niemiec, największej gospodarki Europy i głównego partnera handlowego Polski. Związane z inwazją na Ukrainę zagrożenie skutecznie skłoniło rządy zachodnioeuropejskie do ściślejszej współpracy z Waszyngtonem, co przekłada się m.in. na rozluźnianie więzów gospodarczych z Chinami.

Czytaj więcej

Joe Biden chce przywrócenia kontaktów między armiami USA i Chin

Europejczycy – wprawdzie bez entuzjazmu – przyłączyli się do amerykańskich sankcji mających na celu ograniczenie Chińczykom dostępu do najbardziej zaawansowanych mikroprocesorów. UE i USA podjęły też współpracę obliczoną na zmniejszenie zależności w kwestii strategicznych surowców – Chiny kontrolują chociażby podaż kluczowych dla zielonej rewolucji w energetyce metali ziem rzadkich.

Od szczytu z 2016 r. chińskie inwestycje bezpośrednie w Europie skurczyły się kilkukrotnie, jednak Chiny wciąż pozostają największym partnerem handlowym UE. Od osiągnięcia rekordu w 2021 r. niemiecki eksport do Państwa Środka utrzymuje pod presją, m.in. za sprawą słabej koniunktury w tamtejszej gospodarce. Jednak Chiny wciąż pozostają kluczowym partnerem handlowym Niemiec, a to czyni je podatnymi na retorsje za ewentualne przyłączanie się do kroków podejmowanych przeciw nim przez USA.

Tymczasem za sukces można uznać już samo to, że do spotkania Biden-Xi dojdzie – było ono długo trudne do wyobrażenia po tym, jak w lutym Amerykanie zestrzelili nad swoim terytorium domniemany chiński balon szpiegowski. Od kiedy w sierpniu 2022 r. ówczesna spikerka Izby Reprezentantów Nancy Pelosi odwiedziła Tajwan, wywołując protesty chińskich władz, całkowicie zamrożone są konsultacje wojskowe obu mocarstw.

Choć administracja USA rozważa zaostrzenie sankcji dotyczących półprzewodników, to od kilku miesięcy stosunki powoli się poprawiały, co widać było m.in. po nienagłaśnianych szerzej spotkaniach przedstawicieli obu krajów. Gra jest warta świeczki dla obu strategicznych rywali.

Pekin chce uspokoić wycofujących się z inwestycji bezpośrednich zagranicznych inwestorów, wystraszonych interwencjami władz w gospodarkę. Zależy mu na zniesieniu amerykańskich sankcji, które skutkują przerzucaniem przez globalne korporacje operacji do innych krajów, by zapewnić bezpieczeństwo łańcuchów dostaw.

Być może największym problemem dla chińskich władz są ograniczenia związane z transferami technologii, z którymi jednak zaczęły się one godzić, co widać po rozbudowie związanego z nimi zaplecza krajowego. Chińczycy zdają sobie sprawę, że wymusić na Amerykanach daleko idące ustępstwa będzie trudno, jednak w razie porażki w przyszłorocznych wyborach Joe Bidena stosunki z ewentualną administracją republikańską zapewne będą jeszcze trudniejsze.

Tymczasem Waszyngton chce rozmawiać nie tylko po to, aby doprowadzić do wznowienia konsultacji wojskowych. Zależy mu też na współpracy w zakresie przeciwdziałania uzależnieniom od opioidów, które są w USA plagą, oraz na poprawie wywołującej niepewność słabej przejrzystości danych gospodarczych z Chin.

Przełomowym momentem w pogarszających się od lat stosunkach chińsko-amerykańskich może się okazać zaplanowane na środę spotkanie prezydentów Joe Bidena i Xi Jinpinga. Obaj przywódcy, którzy nie rozmawiali twarzą w twarz ani razu od 12 miesięcy (Xi nie odwiedzał USA od sześciu lat), spotkają się przy okazji odbywającego się w San Francisco szczytu APEC, organizacji mającej pogłębiać współpracę gospodarczą między krajami leżącymi w basenie Pacyfiku.

Pozostało 88% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Gospodarka
Macron wzmocnił ekstremistów i zafundował krajowi impas
Materiał Promocyjny
Mity i fakty - Czy to prawda, że elektryczne auta palą się częściej niż spalinowe?
Gospodarka
Długa lista lęków Polaków związanych ze zdarzeniami losowymi
Gospodarka
Polska w ogonie unijnej innowacyjności. Raport Komisji Europejskiej
Gospodarka
Sankcje UE nie zaszkodziły jeszcze Moskwie. Ale zaszkodzą
Gospodarka
Kreml klęka przed Indiami; od nich zależy rosyjska gospodarka czasu wojny
Gospodarka
Nowa kanclerz skarbu Wielkiej Brytanii. Bez obietnic, ale z wieloma pomysłami