W środowym raporcie S&P zauważa, że w następstwie niedzielnych wyborów do parlamentu w Polsce prawdopodobnie dojdzie do zmiany rządu. To, w ocenie analityków agencji, przybliża Polskę do odblokowania KPO, nie jest natomiast zwiastunem ostrego zwrotu w polityce fiskalnej.
„Każdy nowy rząd będzie musiał zmierzyć się z rozchwianiem globalnych rynków finansowych, negatywnymi skutkami stagnacji w niemieckiej gospodarce, podwyższoną krajową inflacją, a także brakiem równowagi w finansach publicznych, której nie da się prawdopodobnie szybko przywrócić ze względu na zbliżające się wybory samorządowe, do europarlamentu oraz prezydenckie” – napisali Ludwig Heinz i Karen Vartapetov.
Czytaj więcej
Jak nieoficjalnie informuje Onet, podczas spotkania premiera Mateusza Morawieckiego z prezydentem ustalono, że Andrzej Duda powierzy misję utworzen...
Analitycy z S&P przypominają, że przedwyborcza hojność dotychczasowego rządu, w połączeniu z wcześniejszymi obniżkami podatków oraz znaczącym wzrostem wydatków na zbrojenia, sprawiła, że w projekcie ustawy budżetowej na 2024 r. zapisany został deficyt sektora finansów publicznych na poziomie 4,5 proc. PKB. – Spodziewamy się, że nowy rząd przeprowadzi pewną konsolidację finansów publicznych w najbliższych kilku latach – napisali.
Według nich w praktyce deficyt sektora finansów publicznych w 2024 r. może się okazać nieco mniejszy niż zapisano w projekcie ustawy budżetowej, bo rządowi może się nie udać zrealizować wszystkich zaplanowanych wydatków, a wzrost gospodarczy może być nieco szybszy niż sugerują obecne prognozy. W kolejnych latach deficyt będzie stopniowo malał, ale do poziomu zgodnego z unijnymi regułami, czyli do 3 proc. PKB, wróci dopiero w 2026 r.
Czytaj więcej
W październiku już 12 raz z rzędu poprawiły się nastroje w gospodarstwach domowych. Przyczynił się do tego spadek inflacji przy szybkim wciąż wzroś...
Komunikat S&P nie jest utrzymany w alarmistycznym tonie. Jako najpilniejsze zadanie dla nowego rządu analitycy agencji ratingowej wymieniają odblokowanie funduszy na KPO, a nie ograniczenie deficytu w sektorze finansów publicznych.
„W naszym podstawowym scenariuszu już od dawna zakładaliśmy, że każdy rząd, który wyłoni się w wyniku tegorocznych wyborów, będzie próbował złagodzić napięcia z UE i podjąć działania, które pozwolą odblokować unijne fundusze” – przypominają Ludwig Heinz i Karen Vartapetov. Jak jednak dodają, koalicji pod wodzą Platformy Obywatelskiej może się to udać szybciej niż kolejnemu rządowi PiS.
Czytaj więcej:
Postulaty dofinansowania służby zdrowia i szkolnictwa, które są w programie Lewicy, mają aprobatę ekonomistów i mogą być osią porozumienia w nowej...
Pro
Agencja S&P ocenia wiarygodność kredytową Polski w odniesieniu do długoterminowych zobowiązań z obcych walutach na A-. To siódma ocena na 22-stopniowej skali. W styczniu 2016 r., kilka miesięcy po wygranych przez PiS wyborach parlamentarnych, S&P obniżyła rating Polski o jeden stopień, do BBB+. Tamtą decyzję agencja tłumaczyła obawami, że rząd naruszy równowagę instytucjonalną i w ten sposób wpłynie negatywnie na skłonność firm do inwestowania nad Wisłą. Odnosiła się w szczególności do zmian w sądownictwie, ale wskazywała też, że nie można wykluczyć zamachu na niezależność banku centralnego. W 2018 r. S&P przywróciła rating Polski do poprzedniego poziomu, ale nie wycofała ostrzeżeń, że podkopywanie porządku instytucjonalnego i zasad praworządności będzie na dłuższą metę tłumiło rozwój polskiej gospodarki.