Od dłuższego czasu część analityków i zarządzających funduszami ostrzegała przed narastającym ryzykiem politycznym w Polsce przed nadchodzącymi wyborami parlamentarnymi. W ostatnich tygodniach obserwujemy coraz gorsze zachowanie złotego i polskich papierów skarbowych na tle regionu, ale rynek akcji do ostatniego piątku radził sobie doskonale.

 

Czytaj więcej

Konflikt o Trybunał Konstytucyjny krok po kroku. Ściąga dla laika

Wydarzenia z ostatnich dni mogą wpłynąć na nastawienie inwestorów zagranicznych do Polski. Według Pawła Borysa, byłego prezesa Polskiego Funduszu Rozwoju, a obecnie partnera zarządzającego MCI Capital, rentowności polskich papierów skarbowych mogą zmierzać w stronę 7 proc. wobec 6,39 proc. obecnie. Taki wzrost może oznaczać kolejne straty dla inwestujących w polskie obligacje.

Napięcia wokół Trybunału Konstytucyjnego niepokoją inwestorów. Początek listopada zaczął się od kontynuacji wyprzedaży złotego

Rynek akcji czeka na otwarcie po piątkowym załamaniu, kiedy WIG zamknął się z 2,37-proc. spadkiem przy szczególnie marnym zachowaniu banków. Zdaniem BM BNP Paribas BP po piątkowej wyprzedaży poniedziałek na warszawskim parkiecie może przynieść próbę odreagowania wcześniejszych spadków. „Czynnikiem ograniczającym odbicie może jednak pozostawać wzrost niepewności politycznej związany z weekendową eskalacją sporu wokół Trybunału Konstytucyjnego pomiędzy rządem, opozycją a prezydentem, a to może negatywnie wpływać na nastroje inwestorów oraz wyceny krajowych aktywów, w tym polskiej waluty” – czytamy w porannym raporcie.

Jak reaguje złoty? W piątek EUR zdrożało o ponad 1 gr, a w poniedziałek złoty kontynuuje przecenę. Kurs EUR wybija się z konsolidacji i sięga 4,41 zł, co jest najwyższym poziomem od trzech lat. Polski złoty słabnie także w porównaniu z pozostałymi, głównymi walutami Europy. Brytyjski funt z rana kosztował ponad 5,3 zł, również najwięcej od trzech lat, podobnie jak frank szwajcarski, który przełamał dziś pułap 4,80 zł. 

Czytaj więcej

Co się dzieje w Trybunale Konstytucyjnym? Wyjaśniamy

Jak wskazują analitycy BM mBanku, początek listopada zaczął się od kontynuacji wyprzedaży polskiej waluty. – EUR/PLN jest obecnie na poziomach widzianych trzy lata temu i teoretycznie miejsca do kontynuacji wzrostów jest sporo. Z drugiej strony strefa 4,41 za euro, w której znalazło się euro, to wciąż obszar oznaczony na wykresie jako opór. Kanał nie został zanegowany, a tygodniowe wykupienie jest najwyższe od lipca 2022 r. Na przestrzeni ostatnich dwóch dekad zdarzało się, że złoty kontynuował proces deprecjacji w takich warunkach, ale były to okresy poprzedzające stabilizację, korektę ze zmianą trendu włącznie – analizuje Piotr Neidek z BM mBanku.