Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:
- codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
- pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Wydarzenia wokół Trybunału są tylko potwierdzeniem zmian, zachodzących od lat w polityce. Całkowity brak poczucia odpowiedzialności za funkcjonowanie instytucji państwa - pisze prof. Orłowski
Jestem ekonomistą i nie mam zamiaru oceniać, kto w tym sporze (a raczej żenującej awanturze) ma rację, a kto nie. Kilku uwag na wstępie jednak nie mogę sobie odmówić, są one bowiem oczywiste dla każdego, nawet niebędącego prawnikiem. Po pierwsze, obie strony popełniły w nim błędy i sięgnęły po niemożliwe do zaakceptowania narzędzia (nie oceniając, które grzechy były cięższe), poczynając od wyboru „na zapas” grupy sędziów w 2015 r., poprzez niedrukowanie orzeczeń Trybunału przez rząd Beaty Szydło, potem jego ubezwłasnowolnienie przez obsadzenie posłusznymi politycznymi nominatami, a wreszcie serię kontrowersyjnych działań obecnego rządu, zmierzających do jego „odbicia”. Po drugie, obecne nieprzyjęcie przez prezydenta przysięgi od prawidłowo wybranych przez Sejm sędziów jest uzurpacją prawa weta, którego w tym zakresie prezydent nie ma (w konstytucji nie ma ani słowa o konieczności odebrania takiej przysięgi). Po trzecie, efektem tych sporów jest faktyczny paraliż Trybunału, a więc eliminacja z systemu prawnego jednej z najważniejszych instytucji. Instytucji, której działanie zmieniło się w smutną parodię, a siedziba w bokserski ring.
Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji: