Rafał Leśkiewicz odniósł się do wydarzeń z piątku 30 października, kiedy w Trybunale Konstytucyjnym pojawił się prezydent Karol Nawrocki. Doszło wówczas do przepychanek i sporu o dostęp do pomieszczeń TK. Rzecznik prezydenta przekonywał, że wiceprezes Trybunału Bartłomiej Sochański nie mógł dostać się do swojego gabinetu.
W Polsat News prowadzący zapytał Leśkiewicza, dlaczego obecni na miejscu ludzie prezydenta domagali się wydania kluczy do jednego z gabinetów.
Czytaj więcej
Zaczęło się od zawiadomienia sędzi Anny Korwin-Piotrowskiej i wkroczenia policji na teren Trybunału Konstytucyjnego. Co dokładnie dzieje się na ter...
– Gabinet wiceprezesa Sochańskiego był zamknięty. Wiceprezes Sochański nie mógł wejść do swojego gabinetu – odpowiedział rzecznik.
Dziennikarz dopytywał, czy zadaniem współpracowników prezydenta jest wymuszanie wydania kluczy w Trybunale Konstytucyjnym.
Rafał Leśkiewicz oskarża Macieja Berka o przestępstwo
Rzecznik prezydenta nie odpowiedział wprost na pytanie o uprawnienia osób towarzyszących Karolowi Nawrockiemu. Zamiast tego skupił się na zachowaniu Macieja Berka, wybranego we wrześniu przez Sejm na sędziego TK, który w październiku złożył ślubowanie w Sejmie. Status Berka jest przedmiotem sporu – prezydent i kierownictwo Trybunału nie uznają go za sędziego.
Czytaj więcej
Bogdan Święczkowski został odsunięty od kierowania Trybunałem Konstytucyjnym przez sędzię Annę Korwin-Piotrowską, której ani Święczkowski, ani Karo...
– A widział pan, jak się zachował pan Maciej Berek, który z zaciśniętymi ustami, cały drżący, widać było, że się boi i czuje się bardzo niezręcznie w tej całej sytuacji, bo wie, że najprawdopodobniej popełnił poważne przestępstwo, uniemożliwiając wzięcie kluczy, o które poprosił pan wiceprezes Bartłomiej Sochański, żeby wejść do swojego gabinetu – mówił Leśkiewicz.
Rzecznik nie wskazał, jaki konkretnie przepis prawa miałby naruszyć Berek.
Rzecznik prezydenta oskarża Jana Grabca o umożliwienie policji wejścia do TK
Leśkiewicz odniósł się również do obecności policji w budynku Trybunału Konstytucyjnego.
– Policja weszła na teren Trybunału Konstytucyjnego, korzystając z tylnego wejścia od Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, czyli szef KPRM pan minister Jan Grabiec, musiał wydać zgodę policjantom na takie wejście do TK, a więc na dokonanie zamachu na niezależny organ, na Trybunał Konstytucyjny – stwierdził rzecznik prezydenta.
Czytaj więcej
Sędzia Anna Korwin-Piotrowska, która jako najstarsza stażem zastępuje Prezesa Trybunału Konstytucyjnego, wydała zarządzenie ws. organizacji pracy w...
Leśkiewicz nie przedstawił dowodów potwierdzających, że Grabiec rzeczywiście wydał taką zgodę. Nie wyjaśnił również, na jakiej podstawie prawnej uznał działania policji za zamach na niezależność Trybunału Konstytucyjnego.
Wypowiedzi rzecznika są częścią sporu o funkcjonowanie TK, który zaostrzył się po piątkowych wydarzeniach. Przedstawiciele obozu prezydenckiego kwestionują działania podejmowane wobec kierownictwa Trybunału, a poniedziałkowe wypowiedzi Leśkiewicza rozszerzyły oskarżenia również na przedstawicieli rządu.