Reklama

WIG dzielnie walczy o nowy rekord wszech czasów

Dwa lata temu indeks WIG sięgnął 75 tys. pkt. Po świetnym październiku do powtórki brakuje mu mniej niż 4 proc. Zasadne wydaje się pytanie kiedy, a nie czy, zobaczymy nowe maksimum.
WIG dzielnie walczy o nowy rekord wszech czasów

Foto: Radek Pasterski/Fotorzepa

Najwyższy w historii poziom, uwzględniając wartości z zamknięcia sesji, WIG osiągnął 5 listopada 2021 r. Było to 74 813,24 pkt. Trzy dni potem wyznaczył maksimum w trakcie sesji, przekraczając po raz pierwszy 75 tys. pkt. Wyniósł wtedy 75 018,06 pkt. Potem zaczęła dominować podaż, która sprowadziła WIG poniżej 50 tys. pkt jesienią zeszłego roku. Od tego czasu wskaźnik idzie w górę. W piątek zyskiwał na wartości 1 proc., dochodząc do 72,4 tys. pkt. Do ustanowienia nowego rekordu brakuje mu już niespełna 4 proc.

Czy rzeczywiście WIG może wyznaczyć nowe maksimum? – Wydaje się, że tak. Poprawa nastawienia do GPW, przy szansach na wzrost znaczenia Polski w portfelach dużych graczy zagranicznych w 2024 r., sprawia, że nadzieje na nowy rekord nie są bezprzedmiotowe – ocenia Marcin Materna, dyrektor działu analiz BM Banku Millennium.

Podobnego zdania jest Sebastian Buczek, szef Quercus TFI. Zwraca uwagę na świetny październik na polskim rynku. Drożały akcje, obligacje i złoty. I to mimo korekty na rynku globalnym. Zdaniem Buczka nowy układ polityczny daje szansę na dłuższy okres mocniejszego zachowania polskich aktywów i atak WIG na rekord wszech czasów. Jako cel dla indeksu w 2024 r. Buczek wskazuje poziom 80 tys. pkt.

Czytaj więcej

Pięć nazwisk na liście głównych kandydatów na stanowisko szefa KNF

Za takim scenariuszem przemawiałaby poprawa koniunktury na rynku w listopadzie i grudniu. Natomiast czynnikiem ryzyka jest ewentualna eskalacja konfliktu między Rosją a Ukrainą i spowolnienie wzrostu gospodarczego na świecie w wyniku działań banków centralnych.

Reklama
Reklama

Maciej Bobrowski, dyrektor wydziału analiz DM BDM, ocenia, że data październikowych wyborów do parlamentu była kluczowym punktem w kalendarzu inwestorów w IV kwartale 2023 r. – Wydaje się, że wywołany impuls wzrostowy będzie miał w dalszym ciągu decydujące znaczenie dla utrzymania pozytywnego nastawienia do WIG na tle innych zagranicznych indeksów akcji w końcówce bieżącego roku – mówi. Jego zdaniem przy braku zmian w podejściu inwestorów do indeksów WIG-banki czy WIG-paliwa, utrzymanie dotychczasowych poziomów WIG w otoczeniu bieżących słabych odczytów statystycznych można będzie uznać za oznakę siły byków i wiary w perspektywę odczuwalnej poprawy dynamiki PKB już od I połowy 2024 r. – A ta jest według nas mglista – zastrzega Bobrowski. DM BDM w swojej strategii zakłada, że WIG powinien zakończyć rok 2023 powyżej 70 tys. pkt.

DM BDM, podobnie jak inne biura maklerskie, czeka na nowe „przesłanie” dla rynku, jakie skieruje przyszłe kierownictwo ministerstwa, któremu będzie podlegał nadzór nad kluczowymi spółkami notowanymi na GPW. – Okienko na nowe rekordy dla WIG widzielibyśmy chyba bardziej w 2024 r., o ile uzasadni to kondycja polskiej gospodarki i utrzyma się dobra koniunktura na światowych rynkach akcji – podsumowuje Bobrowski.

Giełda
Niepewność geopolityczna pogłębia spadki na giełdach
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
Bank Pekao przyjął Plan Dekarbonizacji
Giełda
Uderzenie podaży o poranku i męka przez resztę dnia
Forum Rynku Finansowego
Ruszyło Forum Rynku Finansowego. Ważne debaty przed wręczeniem nagród „Parkietu”
Giełda
Byki znów w przewadze. WIG20 wróci powyżej 3400 pkt?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama