Chińskie akcje wciąż dołują, ale zaczynają się powoli odbijać

Pogorszenie nastrojów na globalnych rynkach odbiło się także na indeksie giełdy hongkońskiej, który wpadł w nowy dołek. Ale zaczyna z niego wychodzić.

Publikacja: 13.09.2023 03:00

Miasto Chongqing w środkowych Chinach

Miasto Chongqing w środkowych Chinach

Foto: Bloomberg

Chińskim akcjom wciąż bliżej do miana tegorocznego marudera niż czarnego konia. Podczas gdy większość indeksów w tym roku zyskuje na wartości, azjatyckie pod ciężarem Państwa Środka są najczęściej pod kreską. Nastawienie inwestorów jest jednak na tyle negatywne, że sytuacja może się gwałtownie odwrócić.

Upadek czarnego konia

Z najświeższych danych serwisu Analizy.pl wynika, że krajowi inwestorzy wciąż wolą omijać akcje. Ogólne saldo sprzedaży funduszy detalicznych w sierpniu było oczywiście dodatnie i sięgnęło prawie 2,1 mld zł, czyli tylko odrobinę mniej niż w rekordowym w tym roku lipcu. Głównym kierunkiem wpłat pozostają jednak fundusze obligacji – w sierpniu pozyskały one 2,2 mld zł.

Czytaj więcej

Największy na świecie fundusz inwestycyjny zamyka swoje biuro w Chinach

Co ciekawe, inwestorzy dość szybko wystraszyli się napięć na rynkach akcji. Sierpień przyniósł głównie straty inwestycji w tego typu aktywa, co zapewne skłoniło klientów do wypłat. Saldo napływów do tej grupy produktów znalazło się aż 0,2 mld zł pod kreską i jest to najgorszy wynik od początku roku.

Przypomnijmy, że w ostatnim czasie część inwestorów decydowała się na portfele akcji, stawiając raczej na rodzime rozwiązania. Fundusze akcji zagranicznych raczej musiały obsługiwać umorzenia. I choć fundusze akcji polskich są liderem pod względem stóp zwrotu od początku roku, to także większość funduszy akcji zagranicznych zachowuje się w tym roku całkiem dobrze.

Wyjątkiem są jednak produkty oparte na akcjach azjatyckich (z wyjątkiem Japonii, która dotrzymuje tempa innym rynkom rozwiniętym). Przykładowo Allianz China A-Shares liczy 14,9-proc. spadek od początku roku, co jest niemal najgorszym wynikiem wśród funduszy akcji w tym okresie. Fundusz ten koncentruje się głównie na chińskich spółkach nowych technologii.

Czytaj więcej

Tąpnięcie akcji chińskiego dewelopera po powrocie na giełdę

Obecnie gorzej od wspomnianego funduszu Allianz TFI na krajowym rynku prezentuje się jedynie inPZU Akcje Sektora Zielonej Energii, który notuje 26-proc. zniżkę. Na dole listy z wynikami funduszy akcji znajdziemy więcej produktów inwestujących na rynkach azjatyckich, m.in. Pekao Akcji Rynków Dalekiego Wschodu czy Rockbridge Neo Akcji Chińskich i Azjatyckich.

Seria zawodów

Niestety, każdy z funduszy akcji azjatyckich (bez Japonii) jest pod kreską od początku roku. Jak stwierdził niedawno w rozmowie z „Parkietem” Jędrzej Janiak, analityk F-Trust, Chiny miały być czarnym koniem tego roku, tymczasem dziś nastawienie inwestorów jest bardzo negatywne.

Jako główne ryzyka ekspert wskazywał wielkość zadłużenia i nierozwiązany problem sektora deweloperskiego. Dodatkowo widać malejący eksport chiński. Z drugiej strony akcje chińskie są po wyraźnej przecenie, a nastroje wokół nich są fatalne. To mogą być wystarczające powody, by zacząć przyglądać się temu rynkowi.

Czytaj więcej

Gigant uniknął plajty, ale cały rynek ma duży problem

– Po serii zawodów w I połowie roku, do prowzrostowej układanki dołącza gospodarka chińska – przyznaje Konrad Konefał, zarządzający Quercusa TFI. – Pierwszą jaskółką są lepsze od oczekiwań odczyty indeksów PMI dla przetwórstwa, szczególnie w obszarze nowych zamówień i zatrudnienia. Oprócz tego uwagę zwracają posunięcia po stronie polityki gospodarczej – zauważa ekspert Quercusa TFI.

Jak przewiduje, inwestorzy czekający na tzw. bazukę fiskalną wzorem poprzednich lat prawdopodobnie nie doczekają tego momentu. – Władze zdają sobie sprawę, że rynek nieruchomości wymaga zdelewarowania, aby zachować stabilność finansową gospodarki. Dlatego polityka fiskalna jest ukierunkowana bardziej precyzyjnie na konkretne obszary wymagające wsparcia – tłumaczy Konefał.

Chińskim akcjom wciąż bliżej do miana tegorocznego marudera niż czarnego konia. Podczas gdy większość indeksów w tym roku zyskuje na wartości, azjatyckie pod ciężarem Państwa Środka są najczęściej pod kreską. Nastawienie inwestorów jest jednak na tyle negatywne, że sytuacja może się gwałtownie odwrócić.

Upadek czarnego konia

Pozostało 92% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Giełda
Wiesław Rozłucki: Na nieprawidłowości na GPW nie ma i nie będzie mojej zgody
Giełda
Nie ma mowy o bańce, największy potencjał ma GPW
Giełda
WIG20 dostał skrzydeł po danych z USA
Giełda
Były prezes GPW i członek zarządu bez absolutorium
Materiał Promocyjny
Mazda CX-5 – wszystko, co dobre, ma swój koniec
Giełda
Rynek IPO się budzi. Pierwszy prospekt opuścił zamrażarkę
Materiał Promocyjny
Branża bankowa gorszy okres ma za sobą