Chińskim akcjom wciąż bliżej do miana tegorocznego marudera niż czarnego konia. Podczas gdy większość indeksów w tym roku zyskuje na wartości, azjatyckie pod ciężarem Państwa Środka są najczęściej pod kreską. Nastawienie inwestorów jest jednak na tyle negatywne, że sytuacja może się gwałtownie odwrócić.
Upadek czarnego konia
Z najświeższych danych serwisu Analizy.pl wynika, że krajowi inwestorzy wciąż wolą omijać akcje. Ogólne saldo sprzedaży funduszy detalicznych w sierpniu było oczywiście dodatnie i sięgnęło prawie 2,1 mld zł, czyli tylko odrobinę mniej niż w rekordowym w tym roku lipcu. Głównym kierunkiem wpłat pozostają jednak fundusze obligacji – w sierpniu pozyskały one 2,2 mld zł.
Czytaj więcej
Norges Bank Investment Management (NBIM), który zarządza największym na świecie państwowym funduszem majątkowym, rozpoczął proces zamykania swojego...
Co ciekawe, inwestorzy dość szybko wystraszyli się napięć na rynkach akcji. Sierpień przyniósł głównie straty inwestycji w tego typu aktywa, co zapewne skłoniło klientów do wypłat. Saldo napływów do tej grupy produktów znalazło się aż 0,2 mld zł pod kreską i jest to najgorszy wynik od początku roku.
Przypomnijmy, że w ostatnim czasie część inwestorów decydowała się na portfele akcji, stawiając raczej na rodzime rozwiązania. Fundusze akcji zagranicznych raczej musiały obsługiwać umorzenia. I choć fundusze akcji polskich są liderem pod względem stóp zwrotu od początku roku, to także większość funduszy akcji zagranicznych zachowuje się w tym roku całkiem dobrze.
Wyjątkiem są jednak produkty oparte na akcjach azjatyckich (z wyjątkiem Japonii, która dotrzymuje tempa innym rynkom rozwiniętym). Przykładowo Allianz China A-Shares liczy 14,9-proc. spadek od początku roku, co jest niemal najgorszym wynikiem wśród funduszy akcji w tym okresie. Fundusz ten koncentruje się głównie na chińskich spółkach nowych technologii.
Czytaj więcej
Akcje dewelopera China Evergrande Group traciły podczas poniedziałkowej sesji nawet 87 proc. Mimo to, indeksy giełdowe z Chin i Hongkongu solidnie...
Obecnie gorzej od wspomnianego funduszu Allianz TFI na krajowym rynku prezentuje się jedynie inPZU Akcje Sektora Zielonej Energii, który notuje 26-proc. zniżkę. Na dole listy z wynikami funduszy akcji znajdziemy więcej produktów inwestujących na rynkach azjatyckich, m.in. Pekao Akcji Rynków Dalekiego Wschodu czy Rockbridge Neo Akcji Chińskich i Azjatyckich.
Seria zawodów
Niestety, każdy z funduszy akcji azjatyckich (bez Japonii) jest pod kreską od początku roku. Jak stwierdził niedawno w rozmowie z „Parkietem” Jędrzej Janiak, analityk F-Trust, Chiny miały być czarnym koniem tego roku, tymczasem dziś nastawienie inwestorów jest bardzo negatywne.
Jako główne ryzyka ekspert wskazywał wielkość zadłużenia i nierozwiązany problem sektora deweloperskiego. Dodatkowo widać malejący eksport chiński. Z drugiej strony akcje chińskie są po wyraźnej przecenie, a nastroje wokół nich są fatalne. To mogą być wystarczające powody, by zacząć przyglądać się temu rynkowi.
Czytaj więcej
Country Garden Holdings, czyli jeden z największych chińskich deweloperów, uniknął bankructwa. Cała branża jest wciąż jednak pogrążona w kryzysie z...
– Po serii zawodów w I połowie roku, do prowzrostowej układanki dołącza gospodarka chińska – przyznaje Konrad Konefał, zarządzający Quercusa TFI. – Pierwszą jaskółką są lepsze od oczekiwań odczyty indeksów PMI dla przetwórstwa, szczególnie w obszarze nowych zamówień i zatrudnienia. Oprócz tego uwagę zwracają posunięcia po stronie polityki gospodarczej – zauważa ekspert Quercusa TFI.
Jak przewiduje, inwestorzy czekający na tzw. bazukę fiskalną wzorem poprzednich lat prawdopodobnie nie doczekają tego momentu. – Władze zdają sobie sprawę, że rynek nieruchomości wymaga zdelewarowania, aby zachować stabilność finansową gospodarki. Dlatego polityka fiskalna jest ukierunkowana bardziej precyzyjnie na konkretne obszary wymagające wsparcia – tłumaczy Konefał.