Sesja na warszawskim parkiecie rozpoczęła się od spadku indeksu blue chipów o 15 pkt., a pierwsza godzina notowań przyniosła szybkie odrobienie strat. Jeszcze przed południem WIG20 ustanowił sesyjne maksimum na poziomie 2335 pkt., czyli tylko 7 pkt. powyżej ostatniego zamknięcia. W tym czasie indeksy spółek mniejszej kapitalizacji i giełdy europejskie, podobnie nie wskazały jednoznacznego trendu na rynku akcji.

Druga połowa sesji przyniosła pogorszenie nastrojów, a na zamknięciu WIG20 spadł o 1,33 proc. do 2297 pkt., mWIG40 spadł o 0,29 proc. do 2444 pkt., a sWIG80 wzrósł symbolicznie o 0,02 proc. Aktywność krajowych inwestorów na rynku akcji była umiarkowana. Obrót na szerokim rynku sięgnął 1,05 mld zł, z czego 0,83 mld zł przypadło na WIG20. Najchętniej handlowano papierami PGE, KGHM i PKO BP, gdzie obrót sięgnął odpowiednio 286, 115 i 84 mln zł.

Z WIG20 najmocniej zdrożały papiery Handlowego, TVN, i TP, odpowiednio o 2,96, 0,87 i 0,82 proc. Na drugim biegunie znalazły się akcje PBG i PGE, które straciły odpowiednio 6,53 i 4,49 proc. Wśród faworytów sesji znalazły się akcje Wilbo, które zyskały 11,63 proc. po informacji o planowanym połączeniu ze spółką Seko.

Złoty umacniał się do głównych walut, co jednak nie było wystarczającym wsparciem dla kupujących na rynku akcji. Od kilku sesji korelacja między rynkiem walutowym, a rynkiem akcji jest coraz mniejsza. DJ Euro Stoxx 50 tracił około 0,5 proc.

Inwestorzy poznali indeks IFO nastrojów w biznesie w Niemczech za luty, który wzrósł do 109,6 z 108,3 ostatnio przy prognozie wzrostu do 108,8. Jednak optymistyczny odczyt nie wystarczył do utrzymania wcześniejszych poziomów indeksów europejskich.

Opublikowana została sprzedaż detaliczna w Polsce za styczeń, która wzrosła o 14,3 proc. r/r przy prognozie wzrostu o 13,8 proc. Z kolei stopa bezrobocia wzrosła do 13,2 proc. z 12,5 proc. ostatnio, a analitycy spodziewali się wzrostu do 13,3 proc.