Przewodniczący Rady Giełdy Leszek Pawłowicz w rozmowie z „Rz" zadeklarował chęć spotkania z przedstawicielami brokerów. – Chcemy rozmawiać o długofalowej polityce prowizyjnej GPW – mówi Pawłowicz. Jest to kolejna odsłona sporu między środowiskiem maklerskim a GPW. Czy jest szansa na przełom? Brokerzy podkreślają, że są gotowi do rozmów.
– Jesteśmy otwarci na rozmowy na temat opłat. Jeżeli Rada Giełdy chce się spotkać, aby dyskutować o problemach brokerów, jest to bardzo dobry znak – mówi Mariusz Sadłocha, prezes DM Banku Zachodniego WBK i jeden z członków Rady Izby Domów Maklerskich.
Ostatnio do dyskusji między stronami włączył się także Paweł Tamborski, wiceminister Skarbu Państwa. Według naszych ustaleń spotkał się on niedawno z Radą Giełdy i nakłaniał ją, by poprosiła zarząd giełdy o stworzenie średnioterminowej strategii rozwoju. Miałaby ona wzmocnić konkurencyjność warszawskiego parkietu, a także być podstawą do obniżenia stawek transakcyjnych pobieranych przez giełdę od brokerów, ale także kosztów własnych warszawskiej giełdy.
Wczoraj do dyskusji po raz kolejny włączył się również przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego Andrzej Jakubiak, który już wcześniej zapowiedział, że nadzór rozpoczął prace nad lepszym sposobem ustalania opłat.
– Koszty inwestowania są istotnym elementem, jeżeli chodzi o atrakcyjność rynku kapitałowego. Jesteśmy już niemal gotowi, aby koszty związane z funkcjonowaniem nadzoru były bardziej sprawiedliwie rozłożone na podmioty, także te niezwiązane bezpośrednio relacjami handlowymi z KDPW i GPW – powiedział Jakubiak podczas Kongresu Rynku Kapitałowego zorganizowanego przez KDPW. Jak jednak podkreślił, za tym musi pójść także konkretny ruch giełdy.