Ogólny klimat koniunktury w sierpniu w przetwórstwie przemysłowym, budownictwie, handlu detalicznym GUS określa jako negatywny, a w firmach usługowych jako niekorzystny.
Według badań urzędu statystycznego firmy zwracają uwagę na ograniczanie produkcji. Według tych zajmujących się przetwórstwem przemysłowym szybciej zmniejszają się zamówienia krajowe niż zagraniczne.
– To zapewne efekt spadku inwestycji przedsiębiorstw, ale także osłabienia konsumpcji. Niestety, w najbliższych miesiącach sytuacja może się jeszcze pogorszyć, ponieważ nasze zarobki realnie nie rosną, a część firm zapowiada redukcje zatrudnienia – zauważa Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek, główna ekonomistka PKPP Lewiatan. Z danych GUS wynika, że jedynie w usługach finansowych niektórzy dyrektorzy mówią o możliwości zwiększenia zatrudnienia.
Ekonomistka przypomina, że szefowie małych i średnich firm w badaniu z lipca zamierzali w większości utrzymać zatrudnienie, ale zaznaczali wyraźnie: „o ile sytuacja gospodarcza na to pozwoli".
Są i optymiści
W niektórych branżach przemysłowych nadal optymiści przeważają nad pesymistami. Najlepiej koniunkturę oceniają producenci: wyrobów farmaceutycznych, urządzeń elektrycznych i wyrobów z papieru. Negatywnie zaś wypowiadają się producenci: odzieży, mebli, wyrobów z drewna, metali oraz wyrobów tekstylnych.
Z danych TU Euler Hermes wynika, że w branży szyjącej dla przemysłu odzieżowego dodatki i tekstylia tylko nieco ponad połowa należności płacona jest w terminie, a jedna piąta to tzw. trudne długi, gdzie minęło ponad 120 dni od daty zapłaty. Kłopoty mają też producenci dodatków spożywczych – tu w terminie opłacanych jest ok. 63 proc. płatności
Z badania koniunktury GUS wynika również, że kolejny miesiąc psują się nastroje w budownictwie. Adam Czerniak, ekonomista Kredyt Banku, przypomina, że już po czerwcu płace w budownictwie w skali roku spadły nominalnie, a lipcowe dane o produkcji są zapowiedzią zwolnień. Według ekonomisty budownictwo pociągnie za sobą w dół inne branże. Już teraz zmniejszyła sie produkcja cementu o 10 proc. I chociaż zatory płatnicze są tym, co znacząco gnębi branżę, to na problemy z nieterminowo płacącymi kontrahentami w badaniu GUS zwracają przede wszystkim uwagę szefowie dużych firm.
Słaba kondycja firm
Z analiz Soliditet Polska, z grupy Bisnode, wynika, że ponad 60 proc. firm budowlanych znajduje się w słabej i bardzo złej kondycji finansowej.
– Konsekwencją kłopotów firm budowlanych są problemy hurtowni budowlanych i elektroinstalacyjnych – dodaje Tomasz Starus, dyrektor Biura Oceny Ryzyka i Głównego Analityka w TU Euler Hermes. Zwraca uwagę, że chociaż w ciągu roku nie zmienił się procent płatności realizowanych w branży budowlanej w terminie (ok. 75 proc.), to jednak rośnie odsetek tych, które powinny być zapłacone cztery lub więcej miesięcy temu.
Z badania GUS wynika, że kiepskie nastroje panują w handlu. Już późną wiosną, gdy PKPP Lewiatan badał nastroje w małych i średnich firmach, był to jedyny dział gospodarki, gdzie odsetek myślących o zwolnieniach przewyższał procent zamierzających zatrudniać.
Mieszane nastroje panują za tow usługach. Czerniak uważa, że w stosunkowo dobrej kondycji spowolnienie mogą przetrwać te usługi, na jakie zawsze jest popyt: specjalistyczne, związane z konserwacją urządzeń domowych czy ze zdrowiem.