Program ten służył do sondowania opinii analityków na całym świecie a został opracowany przez Scientific Active Equities (SAE), grupę inwestycyjną funkcjonującą w Barclays Global Investors, który został kupiony przez BlackRock cztery lata temu.
Nowojorski prokurator generalny Eric Schneiderman w wyniku dochodzenia stwierdził, że program został opracowany w taki sposób by wychwytywał cos więcej niż opublikowane już opinie analityków, włącznie z nie ujawnionym publicznie nastawieniem ekspertów, co mogło być wykorzystywane w transakcjach rynkowych zanim inwestorzy zareagowali na nowe raporty analityków i zmianę rekomendacji.
BlackRock, jak się okazało, działał niezgodnie z tzw Martin Act, który ma już prawie 100-letnią tradycję i daje nowojorskiej prokuraturze szerokie uprawnienia w ściganiu przestępstw finansowych. BlackRock pokryje koszty śledztwa wynoszące 400 tys. dolarów.
BlackRock jest wierny funkcjonowaniu według najwyższych standardów etycznych - zapewnia Brian Beades, rzecznik firmy przypominając, że sondaż wystartował zanim Barclays Global Investors został przejęty przez nowojorskiego giganta, a postanowiono go zaniechać aby uniknąć „nawet pozoru jakichkolwiek nieprawidłowości".
W wewnętrznym dokumencie Scientific Active Equity, która ma aktywa o wartości ponad 80 miliardów dolarów niedwuznacznie stwierdza się, że sukces tego programu zależał w pewnym stopniu „od gotowości analityków podzielenia się z nami wyprzedzającą informacją". Sondaż wystartował w 2003 r.
BlackRock wprawdzie zapewniał, że korzystał tylko z publicznie dostępnych informacji, ale Schneiderman stwierdził, że czas przeprowadzania sondaży, a także formułowane pytania umożliwiały mu zdobycie niepublicznej wiedzy o nastrojach analityków. Z ustaleń prokuratury wynika także, że domy maklerskie udzielały odpowiedzi na pytania SAE chociaż mogły niechętnie służyć taką pomocą mniejszym inwestorom. Jeden z pracowników oświadczył, że „oczywistą choć milczącą zachętą dla większości maklerów jest to, iż BGI ma wielki udział w wynagrodzeniu i dla analityków byłoby lepiej, gdyby odpowiedzieli na ankietę tak dużego klienta". SAE odwdzięczała się im lepszymi ocenami w finansowych rankingach.