Reklama

Firmy pożyczkowe boją się ustawy

Mniej legalnego finansowania, upadek firm pożyczkowych, przesunięcie klientów do podmiotów z szarej strefy, straty budżetu – takie konsekwencje może zdaniem branży pożyczkowej mieć nowa ustawa o kredycie konsumenckim.

Publikacja: 19.01.2026 04:06

Firmy pożyczkowe boją się ustawy

Foto: Adobe Stock

Projekt nowej ustawy o kredycie konsumenckim przygotował Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Ustawa ma wypełnić zalecenia unijnych dyrektyw – ich podstawowym celem jest zwiększenie poziomu ochrony interesów konsumentów, którym są oferowane kredyty konsumenckie lub usługi finansowe zawierane na odległość.

Projekt UOKiK wywołał jednak zaniepokojenie firm pożyczkowych, które twierdzą, że nowe przepisy idą dalece dalej niż zalecenia unijne.

Nowa ustawa o kredycie konsumenckim spowoduje rozrost szarej stefy?

Firmy pożyczkowe zwracają uwagę, że bardzo uderzyła je już ustawa o kredycie konsumenckim z 2022 r., nazywana ustawą antylichwiarską, przygotowana przez Ministerstwo Sprawiedliwości kierowane przez Zbigniewa Ziobrę. Po trzech latach funkcjonowania tej ustawy na rynku firm pożyczkowych z blisko 500 pozostało ok. 100 podmiotów, choć jej twórcy twierdzili, że „proponowane zmiany nie powinny znacząco wpłynąć na spadek liczby firm pożyczkowych i ich rentowość”.

Zatrudnienie w sektorze firm pożyczkowych spadło o ok. 30 proc., podobnie jak liczba klientów. Poziom odmownych decyzji na wnioski o udzielenie pożyczki wzrósł z ok. 50 proc. do blisko 80 proc., a udział nowych klientów spadł poniżej 9 proc. Ze względu na spadek rentowności firmy pożyczkowe obsługują jedynie klientów o profilu zbliżonym do klienta bankowego, nawet jeśli ci bardziej ryzykowni (brak umowy o pracę, działalność gospodarcza czy krótka historia kredytowa) bez problemu byliby w stanie spłacać pożyczki.

Reklama
Reklama

Efektem jest rozrastająca się szara strefa. Z raportu przygotowanego przez Warsaw Enterprise Institute „Szara strefa w Polsce. Rynek pożyczek pozabankowych” wynika, że szara strefa w tej branży osiągnęła alarmujący poziom 15 proc. całego sektora i odpowiada za około 5,1 mld zł obrotu rocznie. Co szósta transakcja pożyczkowa realizowana jest poza ramami prawa, często bez jakiejkolwiek ochrony konsumenta i poza nadzorem państwa. Raport wskazuje, że główną przyczyną rozrostu szarej strefy są nadmiernie restrykcyjne regulacje prawne, w szczególności sztywne limity kosztów pozaodsetkowych, obowiązek jednolitej oceny zdolności kredytowej oraz brak możliwości realnego różnicowania oferty pod kątem ryzyka klienta. W efekcie legalne instytucje pożyczkowe prowadzą coraz bardziej zachowawczą politykę kredytową, a udział nowych klientów spadł do zaledwie 8,5 proc.

– Państwo, zamiast realnie chronić konsumentów, wypycha ich poza legalny rynek. Tam nie obowiązują ani limity kosztów, ani standardy windykacyjne, ani jakiekolwiek gwarancje prawne – komentuje Piotr Palutkiewicz, wiceprezes Warsaw Enterprise Institute. – Szara strefa to nie tylko zagrożenie dla obywateli, ale także wymierna strata dla budżetu państwa. Każda taka transakcja oznacza brak podatków, brak nadzoru i wzrost ryzyka patologii gospodarczych i społecznych – dodaje.

Będzie jeszcze gorzej?

Zdaniem branży pożyczkowej przygotowywana teraz nowa ustawa o kredycie konsumenckim może jeszcze pogorszyć sytuację. Utrzymuje bowiem sztywne limity kosztów pozaodsetkowych. Wbrew oczekiwaniom firm pożyczkowych. Ich zdaniem zasadne byłoby podwyższenie z 45 proc. do 60 proc. limitu całkowitych pozaodsetkowych kosztów kredytu. Firmy pożyczkowe tłumaczą, że od 2022 r. otoczenie gospodarcze znacząco uległo zmianie, przy czym obecny i utrzymany w projekcie ustawy limit pierwszy raz został zaproponowany 9 lat temu. Inflacja, która w latach 2022-2023 przekraczała 10 proc., w ciągu ostatnich dwóch lat spadła, a listopadowa prognoza NBP szacuje ją na 3,7 proc. w 2025 r. Od 2022 r. nastąpił również wzrost płacy minimalnej aż o ponad 40 proc. Jednocześnie w zeszłym roku rozpoczął się trend obniżek stóp procentowych, które spadły z 6,75 proc. na koniec 2022 r. do 4 proc. w grudniu 2025 r. Firmy pożyczkowe wskazują też, że ponoszą koszty coraz mocniejszej regulacji tego segmentu rynku finansowego, przeciwko której nie protestują.

Czytaj więcej

Ostrzeżenia i „łopatologiczne” wyjaśnienia przed wzięciem kredytu

Branża pożyczkowa ocenia, że w tej sytuacji utrzymanie limitu kosztów pozaodsetkowych będzie skutkować dalszym wzrostem poziomu odrzuceń wniosków o pożyczkę, do 90, a może nawet 95 proc. Sprawi to, że większa liczba konsumentów będzie wykluczona finansowo, będzie go poszukiwać w szarej strefie, gdzie nie obowiązują ani limit, ani ustawowa ochrona konsumenta. Firmy pożyczkowe czeka też kolejna fala zwolnień i być może nawet likwidacja sieci bezpośredniej sprzedaży. Na tym wszystkim straci też budżet państwa.

Reklama
Reklama

Strach firm pożyczkowych przed sankcją kredytu darmowego

Projekt ustawy autorstwa UOKiK wprowadza bowiem także tzw. sankcję kredytu darmowego. Sankcja ta chroni konsumentów przed nadużyciami ze strony kredytodawców. Firmy pożyczkowe oceniają jednak, że w tym przypadku zamiast stanowić proporcjonalną i skuteczną ochronę, proponowana regulacja tworzy system, który jest nieproporcjonalny, generuje głęboką niepewność prawną i otwiera pole do systemowych nadużyć procesowych, co w efekcie godzi w poczucie sprawiedliwości. Zdaniem firm pożyczkowych głównym problemem jest całkowity brak proporcjonalności sankcji w stosunku do wagi naruszenia. Projekt traktuje bowiem w ten sam sposób rażące, intencjonalne uchybienia oraz drobne, niezawinione błędy formalne, takie jak omyłka w formularzu czy brak zaznaczenia pola wyboru. W każdym z tych przypadków sankcja jest maksymalna i oznacza dla kredytodawcy utratę całej wierzytelności – zarówno pożyczonego kapitału, jak i odsetek oraz wszelkich kosztów. – Jest to sprzeczne z orzecznictwem Trybunału Sprawiedliwości UE, które wymaga, aby sankcje były skuteczne, ale i proporcjonalne – uważa branża pożyczkowa. Jej zdaniem zaproponowana obecnie konstrukcja prawna doprowadzi do drastycznego ograniczenia dostępności legalnego finansowania. Aby zminimalizować ryzyko, kredytodawcy będą zmuszeni odmawiać finansowania wszystkim klientom, którzy nie przedstawiają idealnego profilu kredytowego. To popchnie ich w kierunku szarej strefy.

– Zaproponowany przez UOKiK projekt ustawy o kredycie konsumenckim powiela rozwiązania ustawy antylichwiarskiej Zbigniewa Ziobry. W obu przypadkach zabrakło rzetelnej oceny skutków regulacji, opartej na gruntownych analizach społecznych i ekonomicznych, w obu projektach cel wydaje się przede wszystkim polityczny. Zaakceptowanie ustawy o kredycie konsumenckim w obecnym kształcie spowoduje, że do ponad miliona osób, które już teraz muszą szukać finansowania u lichwiarzy, dołączą kolejne dziesiątki tysięcy – przekonują przedstawiciele zarządów firm pożyczkowych.

Podczas konsultacji międzyresortowych ministerstwa i instytucje zgłosiły ponad 200 uwag do projektu ustawy. 20 i 21 stycznia w siedzibie UOKiK odbędzie się konferencja uzgodnieniowa, na którą zaproszono ponad 100 instytucji, urzędów, stowarzyszeń, organizacji przedsiębiorców i związkowych.

Finanse
Leasing w Polsce trzyma się mocno. Ten rok pewnie to potwierdzi
Finanse
Miliardy na stole. Czy banki zaczęły finansować wielkie ambicje firm?
Finanse
Wynik PPK za 2025 r. wyraźnie powyżej prognozy. Pomogła giełda
Finanse
Trump Media nagrodzi akcjonariuszy cyfrowymi tokenami
Finanse
Euro w Polsce w ciągu dziesięciu lat? Polacy są przeciwni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama