Projekt nowej ustawy o kredycie konsumenckim przygotował Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Ustawa ma wypełnić zalecenia unijnych dyrektyw – ich podstawowym celem jest zwiększenie poziomu ochrony interesów konsumentów, którym są oferowane kredyty konsumenckie lub usługi finansowe zawierane na odległość.
Projekt UOKiK wywołał jednak zaniepokojenie firm pożyczkowych, które twierdzą, że nowe przepisy idą dalece dalej niż zalecenia unijne.
Nowa ustawa o kredycie konsumenckim spowoduje rozrost szarej stefy?
Firmy pożyczkowe zwracają uwagę, że bardzo uderzyła je już ustawa o kredycie konsumenckim z 2022 r., nazywana ustawą antylichwiarską, przygotowana przez Ministerstwo Sprawiedliwości kierowane przez Zbigniewa Ziobrę. Po trzech latach funkcjonowania tej ustawy na rynku firm pożyczkowych z blisko 500 pozostało ok. 100 podmiotów, choć jej twórcy twierdzili, że „proponowane zmiany nie powinny znacząco wpłynąć na spadek liczby firm pożyczkowych i ich rentowość”.
Zatrudnienie w sektorze firm pożyczkowych spadło o ok. 30 proc., podobnie jak liczba klientów. Poziom odmownych decyzji na wnioski o udzielenie pożyczki wzrósł z ok. 50 proc. do blisko 80 proc., a udział nowych klientów spadł poniżej 9 proc. Ze względu na spadek rentowności firmy pożyczkowe obsługują jedynie klientów o profilu zbliżonym do klienta bankowego, nawet jeśli ci bardziej ryzykowni (brak umowy o pracę, działalność gospodarcza czy krótka historia kredytowa) bez problemu byliby w stanie spłacać pożyczki.