Najpopularniejsze ostatnio obligacje oszczędnościowe, czteroletnie (COI), będą miały w pierwszym roku oprocentowanie na poziomie 7 proc., zamiast 6,5 proc. jak w poprzednich miesiącach. W kolejnych latach będzie – tak jak dotąd - równe inflacji w poprzednim roku powiększonej o marżę (1 pkt proc.).

Równie mocno, o 0,5 pkt proc., MF podwyższyło oprocentowanie 10-latek (EDO) oraz papierów sześcio- i 12-letnich przeznaczonych dla beneficjentów 500+. Te pierwsze będą miały w pierwszym roku oszczędzania oprocentowanie na poziomie 7,25 proc., drugie – na poziomie 7,20 proc., a trzecie – na poziomie 7,50 proc. Warunki na kolejne lata pozostały bez zmian. Oprocentowanie wyniesie tyle, co stopa inflacji, plus marża. W przypadku 10-latek wynosi ona 1,25 pkt proc., a w przypadku tzw. obligacji rodzinnych – odpowiednio – 1,50 i 1,75 pkt proc.

Roczne obligacje (ROR), które pod względem popularności są na drugim miejscu, choć w ofercie MF pojawiły się dopiero w czerwcu, będą miały w pierwszym miesiącu oprocentowanie na poziomie 6,75 proc., zamiast 6,5 proc. W kolejnych miesiącach oprocentowanie będzie równe stopie referencyjnej NBP, która obecnie wynosi 6,75 proc., ale w październiku – jak oczekują obecnie ekonomiści - wzrośnie do 7 proc.

Czytaj więcej

Każda duża firma ma zapłacić podatek od nadzwyczajnych zysków. Oto plany rządu PiS

Dwulatki (DOR) w pierwszym miesiącu będą miały oprocentowanie na poziomie 6,85 proc., a następnie będzie ono równe stopie referencyjnej NBP powiększonej o 0,1 pkt proc. We wrześniu ich oprocentowanie w pierwszym miesiącu wynosiło 6,75 proc.

MF nie zmieniło oprocentowania papierów trzymiesięcznych, które będzie nadal wynosiło 3 proc.

W sierpniu sprzedaż obligacji oszczędnościowych wyniosła 6,1 mld zł, a w pierwszych ośmiu miesiącach roku łącznie 47,3 mld zł. Dla porównania, w całym 2021 r. inwestorzy przeznaczyli na te papiery 43,3 mld zł, a rok wcześniej 28,4 mld zł.