W środę Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną fiskusa, który chciał zarobić na ustawowym samorządowym spadkobraniu.

Sprawa dotyczyła miasta. Miała związek ze szczególnym rozwiązaniem z kodeksu cywilnego: gdy nie ma innych spadkobierców, spadek po zmarłym przypada gminie. We wniosku o interpretację miasto wyjaśniło, że w taki sposób nabyło spadek po jednej ze zmarłych mieszkanek. W jego skład wchodziły m.in. meble, sprzęty domowe, zastawa stołowa, obrazy czy biżuteria. Miasto podkreśliło, że nabywając spadek jako ostateczny spadkobierca ustawowy, gmina nie może go odrzucić.

Wykorzystując uprawnienia właścicielskie, miasto chce zbyć poszczególne składniki spadku, ale nie dla zysku, a w celu innego sposobu zagospodarowania. Samorządowcy uważali, że gmina, dokonując odpłatnego zbycia ruchomego majątku spadkowego nie działa jako podatnik VAT, bo jako przymusowy spadkobierca nabyła składniki majątkowe bez swej woli, z mocy prawa. Nie pozyskała mienia w żadnym celu, np. do działalności.

Przeciwnego zdania był jednak fiskus. Uznał, że w przypadku dostawy ruchomości za odpłatnością nie są wykonywane zadania własne samorządu. Działania gminy są w tym przypadku tożsame z działaniami każdego innego podmiotu dokonującego dostawy towarów. W konsekwencji sprzedaż przez gminę przedmiotów pochodzących ze spadku stanowi działalność gospodarczą, a ona działa jako podatnik VAT.

Miasto zaskarżyło interpretację i wygrało. Najpierw rację przyznał mu Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach. Zgodził się, że skarżący nie wybiera towarów celem pozyskania większych dochodów. Wręcz odwrotnie, jest do tego „przymuszony" prawem. Nie nabywa ich zatem celem odsprzedaży, nie angażuje też środków tak jak przedsiębiorca. W ocenie WSA miasto, zbywając ruchomości nabyte w drodze spadkobrania ustawowego, nie działa jak podatnik VAT.

Tak samo uznał NSA. Jak mówił sędzia Sylwester Marciniak, spór dotyczy ruchomości, w dużej mierze używanych, o znikomej wartości. W sprawie nie chodzi o nieruchomości nabyte częściowo w spadkobraniu ustawowym i w drodze komunalizacji, co do których NSA faktycznie uznawał gminę za podatnika. Sporna sytuacja jest całkiem inna.

Wyrok jest prawomocny.

Sygnatuta akt: I FSK 1413/19