Zdaniem Donalda Tuska Polska może za to wejść do systemu stabilizującego kurs ERM2 z obecnie obowiązującym zapisem w konstytucji mówiącym, że emitentem waluty w naszym kraju jest NBP.

– Uporządkowanie stanu prawnego, w tym zmiana konstytucji, jest warunkiem przyjęcia euro – wyjaśnia konstytucjonalista prof. Piotr Winczorek. – Bez tego Unia Europejska mogłaby nie udostępnić nam wspólnej waluty.

Profesor dodaje, że zdumiała go wypowiedź Ludwika Koteckiego, wiceministra finansów i pełnomocnika rządu ds. przyjęcia euro, jakoby wejście do strefy euro bez zmiany konstytucji było możliwe. – Chciałbym poznać tych konstytucjonalistów, którzy tak twierdzą – stwierdził Winczorek.

Premier powiedział też wczoraj, że wolałby, aby zmiana konstytucji nastąpiła jak najszybciej.

– Byłby to wyraźny znak dla partnerów w Europie, w tym dla Europejskiego Banku Centralnego, że istnieje poważny konsensus polityczny i społeczny wokół projektu euro – wyjaśnił Tusk. Przyznał jednak, że wobec oporu opozycji przed jak najszybszym przyjęciem euro rząd szuka różnych możliwości.

Wcześniej Lorenzo Bini Smaghi, członek zarządu EBC, powiedział, że brak dostosowań prawnych w Polsce przed zmianą waluty byłby złamaniem ustaleń z traktatu akcesyjnego, który podpisaliśmy, wchodząc do Unii Europejskiej.